Nie pomógł sprzeciw rdzennej ludności i grup ekologów. Nie pomógł przyjazd na miejsce samej Grety Thunberg. Nie pomogła negatywna opinia administracji regionu Norrbotten, Amnesty International, Organizacji Narodów Zjednoczonych czy UNESCO. 22 marca 2022 roku socjaldemokratyczny rząd Szwecji wydał brytyjskiej spółce Beowulf pozwolenie na prowadzenie działalności wydobywczej w Kallak. Wydobywana tam ruda żelaza miałaby zdaniem inwestora pomóc w zielonej transformacji produkcji stali na północy Szwecji (co wydaje się tłumaczeniem dość ekwilibrystycznym, bo emisyjność wytopu stali zależy bardziej od zastosowanej metody niż surowca). Saamowie widzą sprawę jednak mniej zielono – kopalnia ma powstać w samym środku zimowych pastwisk reniferów, które stanowią dla nich nie tylko źródło dochodu, ale przede wszystkim fundament tożsamości. Renifer dla Saamów jest zarówno zwierzęciem użytkowym, co i niemal świętym. Źródłem wszystkiego, co potrzebne do przeżycia w surowym klimacie Północy. Symboliczna wydaje się w tym przypadku sama nazwa spółki. Beowulf, bohater staroangielskiego eposu, z zamieszkującego dzisiejszą Szwecję ludu Gotów przybył na wezwanie króla Duńczyków, by wyzwolić jego uciśniony lud od smoka. W percepcji Saamów wydaje się, że Beowulf nie przychodzi dziś bynajmniej wyzwolić ich z opresji…
Długa walka o prawa
Kopalnia Kallak nie jest jedynym projektem infrastrukturalnym na dalekiej północy, który budzi opór społeczności Saamów zamieszkujących północne rubieże Norwegii, Szwecji, Finlandii i Rosji. Problemem, który wyniósł kwestię ich praw na poziom krajowy, a nawet międzynarodowy, była rozpoczęta w 1978 roku budowa hydroelektrowni na rzece Alta w Norwegii. Konstrukcja doprowadziła do zalania jednej z wiosek Saamów oraz utrudniła im tradycyjne wykorzystanie rzeki do połowów łososia czy wypasu reniferów. Po latach Sąd Najwyższy Norwegii przyznał w sporze rację rządowi, jednak protesty społeczne doprowadziły do trwałej zmiany podejścia wobec Saamów i umożliwiły bezprecedensowy krok. Po latach, w 2005 roku, parlament Norwegii uchwalił przełomowy akt prawny – Finnmarksloven. Ustawą tą państwo norweskie przekazało niemal 96% gruntów Finnmarku (najdalej na północ wysunięta część Norwegii)… obywatelom. Od tego czasu ziemię na norweskiej dalekiej północy kontroluje podmiot zarządzany przez sześciu dyrektorów. Trzech spośród nich wybierają Saamowie. Jakkolwiek niedoskonała (nie obejmuje bowiem np. kwestii poszukiwań i wydobycia węglowodorów), ustawa ta stanowi daleko idącą próbę zagwarantowania rdzennej ludności Norwegii praw do swojej ziemi. Również poprzez zobligowanie inwestorów do uwzględniania opinii Saamów i przeprowadzania konsultacji.
Po dziś dzień traktowania takiego nie doczekali się Saamowie żyjący w Szwecji. Kraj ten, mimo że przyjął Deklarację praw ludów tubylczych ONZ (United Nations Declaration on the Rights of Indigenous Peoples), był w ostatnich latach obiektem zarówno krytyki, jak nawet postępowań ze strony Organizacji…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

