Saulius Sužiedėlis (ur. 1945) jest litewskim i amerykańskim historykiem, badaczem dziejów najnowszych Litwy i Holokaustu. Pochodzi z rodziny emigrantów, którzy opuścili Litwę pod koniec II wojny światowej. Jego ojciec Simas Sužiedėlis był historykiem i publicystą oraz działaczem emigracyjnym. Saulius Sužiedėlis studiował w Katolickim Uniwersytecie Ameryki w Waszyngtonie oraz Uniwersytecie Kansas w Lawrence, w 1977 roku obronił doktorat na temat przemian społeczno-ekonomiczno-kulturalnych na Litwie w XIX wieku. Wykładał historię na uczelniach amerykańskich, w latach 80. pracował jako konsultant ds. krajów bałtyckich w Departamencie Sprawiedliwości USA oraz w Głosie Ameryki. Od 1990 jest profesorem (obecnie emerytowanym) Uniwersytetu w Millersville (Pensylwania). Był redaktorem czasopisma „Journal of Baltic Studies” oraz prezesem Association for the Advancement of Baltic Studies (AABS). W 1998 roku powołany w skład Międzynarodowej Komisji ds. Oceny Zbrodni Okupacyjnych Reżimów Nazistowskiego i Radzieckiego na Litwie. Jest autorem wielu publikacji, książek, artykułów, zbiorów dokumentów dotyczących najnowszej historii Litwy, II wojny światowej i Holokaustu, m.in. The Persecution and Mass Murder of Lithuanian Jews during Summer and Fall of 1941 (2006, wspólnie z niemieckim historykiem Christophem Dieckmannem). W 2013 roku otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie, a w 2018 roku – nagrodę im. Leonidasa Donskisa przyznawaną przez Fundację im. Chiune Sugihary.
Dominik Wilczewski, Przegląd Bałtycki: 22 czerwca 1941 roku to dzień ataku Niemiec na Związek Radziecki. 23 czerwca – to data wybuchu tzw. powstania czerwcowego przeciwko Sowietom na Litwie. Dziś to wydarzenie budzi kontrowersje – głównie za granicą, ale także na Litwie. Co jest przyczyną tych kontrowersji?
Saulius Sužiedėlis: Przede wszystkim wybuch powstania czerwcowego zbiega się z początkiem przemocy przeciwko Żydom. Wśród litewskich Żydów często można się spotkać ze stwierdzeniem, że Holokaust na Litwie zaczął się właśnie 23 czerwca 1941 roku. Nie do końca się z tym zgadzam. Według mnie Holokaustu nie da się oddzielić od „ostatecznego rozwiązania”, a wydaje się jasne, że decyzja o wyniszczeniu całej ludności żydowskiej została podjęta przez nazistów przed końcem lipca 1941 roku. Ale nawet jeśli 23 czerwca nie jest początkiem Holokaustu, to jest dla mnie niepokojące, że ktoś może chcieć obchodzić tę rocznicę jako święto państwowe. Nie widzę do tego żadnego moralnego uzasadnienia, a już szczególnie oburzają mnie porównania tego powstania z powstaniem roku 1863, rewolucją 1905 roku czy wojną o niepodległość 1918–1920. Pomimo tych kontrowersji cieszy mnie fakt, że w ostatnim czasie nie brakuje szczególnie młodych historyków, którzy dogłębnie badają ten temat. To bardzo ważne, biorąc pod uwagę skonfliktowane narracje.
Jaka była skala powstania? Jakie…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

