W tej samej willi mieszkała Bronisława Wolman i jej dzieci: Halina i przybyły razem z nim Bronisław Wolman, kolega ze Szkoły Sztuk Pięknych. Wspomnienia roziskrzonego nieba na pikniku w Krynicy towarzyszyły mu podczas nocnej wędrówki z Istebnej do Jabłonkowa, skąd wyruszył w dwutygodniową podróż artystyczną po niemieckich, czeskich i austriackich galeriach i muzeach sztuki. Jego koncerty na fortepianie w Domu Zdrojowym, ta sama woda, którą pił on i ja, pamięć miejsca o jego pobycie, zapis na liście gości – to pozostało. Brakuje jednak pamiątek materialnych. Może dzięki temu artykułowi odnajdą się w Krynicy jakieś fotografie lub zapomniane obrazki górskie litewskiego malarza i kompozytora? Z Čiurlionisem po raz pierwszy Był rok 1993, kiedy po raz pierwszy przyjechałam do Druskienik i poznałam historię uzdrowiska nad Niemnem. Zawsze interesowała mnie kultura i sztuka polska, wtedy po raz pierwszy zetknęłam się z kulturą i sztuką litewską. Wspólna przeszłość dwóch narodów, które ostateczn...
Pozostało jeszcze 97% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


