„O wielki splendorze burszów, gdzieżeś zniknął? Nie wrócisz już nigdy, o dobry czasie, radosny i wolny". W tych wersach nieznany poeta nostalgicznie ogląda się za swym studenckim czasem. Pieśń, z której pochodzą te linijki, była śpiewana w całych Niemczech w XIX i XX wieku. Dziś już prawie zanikła. W Szwecji z kolei przetłumaczona wersja cieszy się nieprzerwaną popularnością. „O gamla klang och jubeltid“ jest stałym elementem kultury studenckiej, która jest tam przede wszystkim pielęgnowana w tzw. nacjach. Jedną z twierdz tych stowarzyszeń jest stare uniwersyteckie miasto Uppsala. Dobre trzy czwarte wszystkich studiujących jest tutaj członkami „nacji“.
Należy do nich także David, który ma 25 lat. Kiedy w 2012 roku rozpoczął studiowanie, został członkiem „Norrlands Nation“. „Uppsala bez swojej nacji nie byłaby tym samym“ – mówi David. I rzeczywiście 13 korporacji czuwa w mieście nad wielką częścią studenckiego czasu wolnego. Sama Norrlands Nation ma około 8 tys. członków. David zachwyca się: „Jest tyle rzeczy, które można tu robić. Chóry, orkiestra, teatr, gazeta korporacyjna, tysiące podgrup. Ja jestem na przykład w grupie naszej małej ojczyzny z ludźmi z mojego regionu, Jämtland“. Każda nacja ma przy tym własną siedzibę. Ta należąca do „Norrlands“ składa się z jednej strony z pragmatycznego skrzydła z lat siedemdziesiątych z pomieszczeniami dla grup, biurami, kolorowymi plakatami imprezowiczów i wytartymi sofami, z drugiej strony – ze wspaniałego zabytku z salą na imprezy, biblioteki i olejnych obrazów, na których na przykład można zobaczyć fizyka Andersa Ångströma, który pracował tu jako inspektor, czyli ktoś w rodzaju opiekuna-profesora. W swych lokalach wszystkie nacje uprawiają swój rodzaj gastronomii: kawiarnie, kuchnie obiadowe, puby – wszystko w dobrych cenach. To co w Niemczech organizuje się czasem na roku albo w akademikach, zbiera się w Szwecji interdyscyplinarnie w nacjach.
Stabilna baza
Nieodzowną częścią życia korporacyjnego są regularne świąteczne imprezy wieczorowe. „Każda nacja ma swoje własne tradycje, ale w gruncie rzeczy wszystko jest takie samo“ – wyjaśnia Dawid. „Normalnie spożywa się podczas tych imprez szykowną kolację z trzech dań z odpowiednimi napojami. W międzyczasie wygłaszane są mowy, śpiewa się pieśni studenckie i w zależności od nacji dzieją się także inne zabawne rzeczy“. Z reguły wymaga się odpowiedniego ubioru: co najmniej sukni koktajlowej albo garnituru, podczas prawdziwych balów nawet fraka i długiej sukni. Do tego nosi się ozdobne szpilki albo szarfy, robią to głównie ci, którzy angażują się aktywnie w działalność korporacji. Ze swymi świątecznymi ramami, kolorami i tradycjami te bale i kolacje przypominają mocno wieczory knajpiane i…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1187+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1187+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1187+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!


