„O wielki splendorze burszów, gdzieżeś zniknął? Nie wrócisz już nigdy, o dobry czasie, radosny i wolny". W tych wersach nieznany poeta nostalgicznie ogląda się za swym studenckim czasem. Pieśń, z której pochodzą te linijki, była śpiewana w całych Niemczech w XIX i XX wieku. Dziś już prawie zanikła. W Szwecji z kolei przetłumaczona wersja cieszy się nieprzerwaną popularnością. „O gamla klang och jubeltid“ jest stałym elementem kultury studenckiej, która jest tam przede wszystkim pielęgnowana w tzw. nacjach. Jedną z twierdz tych stowarzyszeń jest stare uniwersyteckie miasto Uppsala. Dobre trzy czwarte wszystkich studiujących jest tutaj członkami „nacji“. Należy do nich także David, który ma 25 lat. Kiedy w 2012 roku rozpoczął studiowanie, został członkiem „Norrlands Nation“. „Uppsala bez swojej nacji nie byłaby tym samym“ – mówi David. I rzeczywiście 13 korporacji czuwa w mieście nad wielką częścią studenckiego czasu wolnego. Sama Norrlands Nation ma około 8 tys. członków. David zachwyca...
Pozostało jeszcze 91% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


