Światowanie w Windawie. O Notesie kurlandzkim Kazimierza Brakonieckiego

Trudno zakwalifikować "Notes kurlandzki" Kazimierza Brakonieckiego do jednej kategorii. Na pewno nie jest to klasyczny reportaż dziennikarski. Gdyby na miejscu autora znalazł się rasowy dziennikarz śledczy, zapewne najbardziej zainteresowałyby go ciemne interesy mera Windawy Ainarsa Lembergsa. Brakoniecki tylko o nim wspomina. Nie ma tu zbyt wielu rozmów, więcej natomiast wniosków z własnych obserwacji i lektur, które czasem nie są bezpośrednio związane z miejscem bytowania autora.

|
|

Kurlandia jest jedną z historycznych krain składających się na dzisiejszą Łotwę: czterech zgodnie z Konstytucją Łotwy a trzech, gdy potraktuje się ją łącznie z Semigalią. Obie te krainy zwykło się łączyć w jedno za sprawą istniejącego przez ponad trzysta lat Księstwa Kurlandii i Semigalii, powstałego w XVI wieku jako pozostałość po dawnym państwie krzyżackim. Przez większość okresu swojego istnienia było ono lennem Rzeczypospolitej. Właśnie z tego względu można o Kurlandii powiedzieć, że jest dla Polaków zarówno daleka, jak i bliska. Bliska na tyle, żeby budzić jeszcze skojarzenia z dawną historią Polski, ale na tyle już daleka, że nie wywołuje sentymentalnych kresowych tęsknot jak Wilno czy Lwów. Zrządzeniem historii także tam do ostatnich chwil II wojny światowej bronili się – w…

🔒Czytasz tylko 22% artykułu. Pozostałe 78% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Pakiet jednorazowy 5 zł
Pakiet cykliczny 7 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie