Serial „Kalifat” opowiada trzy splecione ze sobą historie szwedzkich muzułmanek. Poza wspomnianą już historią Fatimy (Aliette Opheim), agentki SÄPO, poznajemy także losy Sulle (Nora Rios) i Pervin (Gizem Erdogan). Pierwsza jest z pozoru zwykłą nastolatką słuchającą szwedzkiego rapu i rozglądającą się za szkolnymi przystojniakami. Pochodzi ze dobrze zintegrowanej rodziny muzułmanów z Bliskiego Wschodu. Pervin zaś jest jedną ze szwedzkich uciekinierek do Państwa Islamskiego. Kilka lat wcześniej, w poszukiwaniu duchowości i sensu, wyruszyła do Rakki. Tam została żoną Husama, członka elitarnej grupy bojowników ISIS pochodzących z Europy. Co więc łączy z pozoru tak odległe geograficznie i społecznie losy trzech szwedzkich muzułmanek? Każda z nich prowadzi swój wewnętrzny dżihad, na ścieżce którego w końcu wpada na „Podróżnika” (Lancelot Ncube) – dobrze zakonspirowanego w szwedzkim społeczeństwie agenta ISIS, będącego centralną postacią planowanego zamachu. To on właśnie łączy codzienność Pervin w Rakce, sztokholmskie liceum Sulle oraz terrorystów tropionych przez Fatimę. Szwedzki rasizm i amerykańskie kłamstwa Sulle i jej najlepsza przyjaciółka Kerima (córka weterana wojny w Czeczenii) są typowymi zbuntowanymi nastolatkami w mieszanym etnicznie szwedzkim liceum. Niewiele różnią się od swoich rówieśników, słuchają szwedzkiej muzyki, rozglądają się za chłopakami oraz obie pochodzą z rodzin, które nie poświęcają im uwagi lub ich rozumieją. Ojciec Kerimy to cierpiący na zespół stresu pourazowego czeczeński bojownik, po śmierci żony topiący swoje smutki w alkoholu. Męczą go paranoiczne zwidy wywołane alkoholem i wspomnieniami z lat 90. Sulle zaś żyje w na pozór w normalnej, dobrze zintegrowanej rodzinie. Jej dom jest miejscem, gdzie żyją ze sobą wsiąknięty w szwedzkość postreligijny ojciec i matka, która myślami jest na Bliskim Wschodzie. Obie dziewczyny zagubione w świecie wartości i osamotnione wpadają w końcu na Ibbe, czyli jedną z tożsamości „Podróżnika”. Ibbe pracujący pod przykrywką asystenta nauczyciela w liceum bohaterek, korzysta z ich trudnej sytuacji, by pokazać im radykalny Islam. https://www.youtube.com/watch?v=d11U7VTDFn0 Manipulacje „Podróżnika” trafiają na podatny grunt. Dziewczyny szybko się radykalizują. Zakładają hidżaby, a liberalna Szwecja staje się dla nich źródłem opresji. Sulle w wygłaszanych przy obiedzie tyradach polityczno-religijnych postrzega Szwecję jako państwo, w którym muzułmanie są systemowo uciskani, zaś wyznawanie religii (jakiejkolwiek) jest przestępstwem. Z telewizji, jak twierdzi, sączy się jedynie „amerykańska propaganda”. Bunt nastolatek staje się tłem dla opowieści o trudnościach integracyjnych w drugim pokoleniu imigrantów w Szwecji. Widzimy więc pozornie zintegrowanych rodziców, pobieżnie tylko zainteresowanych losem córek. Z drugiej strony obserwujemy opieszałość szwedzkich instytucji, a zwłaszcza szkoły, która zamiast wychowywać, pozostaje bierna. Polityki przeciwdziałające radykalizacji okazują się bezskuteczne. Dobitnie przedstawia to scena…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

