Pisarek spędziła w międzywojennej stolicy Litwy miesiąc w 2021 roku, na rezydencji artystycznej organizowanej przez Centrum Przemysłów Kreatywnych ArtKomas. „Czułam się bardzo źle. Dni zwykle przesypiałam. Wstawałam po szóstej po południu i zaczynałam chodzić po obrzeżach miasta” – relacjonuje artystka. Zdjęcia pokazują miasto w przygaszonym świetle. „Wszystkie one były wykonane wieczorem, czy wręcz już w nocy. Ich melancholijna, niebieskawa poświata jest zamierzona. To surowe skany, minimalnie tylko edytowane.” Poza Pisarek – malarką i fotografką po katowickiej ASP (dyplom w 2021), w Kownie było kilkoro innych artystów z Południa Europy. „O ile dla mnie bałtycka surowość nie była niczym nowym, dla nich okazała się przerażająca. Przeżywali szok kulturowy. Zdecydowałam się nałożyć na swoje widzenie tę samą kliszę. Tytuł wystawy to parafraza komentarza artysty z Madrytu odbywającego rezydencję w tym samym czasie”. „Każda, nawet najmniejsza praca na wystawie odsyła do konkretnego miejsca ...
Pozostało jeszcze 72% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


