Walburga
Początków historii Vappu powinno się szukać w VIII wieku naszej ery, kiedy na świat przyszła Walburga, córka Ryszarda z Wesseksu, zwanego królem Anglii. Kiedy miała 11 lat jej ojciec wyruszył w pielgrzymkę do Rzymu, powierzając córkę pod opiekę klasztoru w opactwie Wimborne, nieopodal Dorset. Ryszard wkrótce zmarł w trakcie podróży, a młoda kobieta przywdziała zakonny habit. Przez kolejne 26 lat spędzała czas głównie na modlitwie oraz ozdabianiu złotymi nićmi i szlachetnymi kamieniami klasztornych rękopisów.
Kiedy jej bracia Willibald i Winebald na prośbę wuja Bonifacego, biskupa Moguncji, przygotowywali się do misji ewangelizacyjnej na terenie Wirtembergii i Frankonii, Walburga wyruszyła razem z nimi. Osiadła w klasztorze Heidenheim, założonym przez Willibalda, by później zostać pierwszą kobietą wybraną na przełożoną tego miejsca. Było to zdarzenie dość niezwykłe, bowiem zgodnie ze zwyczajem klasztor mieszany, czyli taki w którym znajdowali się zarówno mężczyźni jak i kobiety, musiał mieć zwierzchnika płci męskiej. Walburga dbała o edukację dziewcząt, założyła szpital, zaś klasztor uczyniła ośrodkiem pracy kulturalnej.
Walburga zmarła 25 lutego 779 roku, w dniu, który później został uznany za jej święto w kalendarzu kościoła katolickiego. 1 maja 780 roku szczątki Walburgi przeniesiono do Eichstätt, i właśnie ta data przypomina o niej w Finlandii, Szwecji i Bawarii. Do Finlandii tradycja świętowania Dnia Walburgi dotarła ze Szwecji. Z czasem Finowie zmienili jej imię na Valpuri, które później skrócili do Vappu.
Wczesne czasy
Zanim jednak sława i kult Walburgi dotarły na tereny współczesnej Finlandii, mieszkańcy tego rejonu hołdowali własnym tradycjom i rytuałom magicznym. Co może wydać się interesujące sama Walburga została świętą między innymi dzięki walce z czarami.
Ponieważ początek maja był na fińskiej wsi okresem bardzo ważnym dla rolnictwa, starano się wszelkimi możliwymi środkami zabezpieczyć dobrobyt gospodarstwa w nadchodzącym sezonie.
Dzień Majowy w fińskim folklorze wiązał się z wieloma wierzeniami. Jeśli pierwszego maja panowała ciepła pogoda lub wiał południowy wiatr, oznaczało to dobry rok mleczny. Śnieżny Dzień Majowy zapowiadał bezśnieżną kolejną zimę, a ciepłe dni go poprzedzające, zimno, które miało nadejść zaraz po święcie. Wierzono, że w tym dniu nie wolno łowić ryb, bo straci się szczęście w połowach, ani siać, bo ziarno mogło nie wzejść.
Po raz pierwszy wypuszczano wówczas bydło na pastwiska i odprawiano rytuały magiczne mające na celu odstraszenie drapieżników od zwierząt gospodarskich, na przykład paląc ogniska, by wilki trzymały się z daleka.
W Ostrobotni pierwszego maja dzieci zakładały na szyję krowie dzwonki i biegały po wioskach. W tym hałaśliwym wydarzeniu uczestniczyli także dorośli, kobiety przywiązywały…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

