Historia opowiedziana w Debiutancie, choć fikcyjna, wyraźnie umocowana jest w realiach społeczeństwa rosyjskiego i nawiązuje do działających na terytorium Rosji instytucji wywiadowczych oraz militarno-naukowych. Nie jest to jednak historia z wartką akcją niczym przygody Jamesa Bonda. Zamiast tego otrzymujemy powieść z pogłębionym portretem psychologicznym postaci oraz wnikliwym spojrzeniem na funkcjonujące postradzieckie społeczeństwo. Głównymi bohaterami powieści są Kalitin, zdolny naukowiec, który ucieka z Rosji z fiolką śmiercionośnej i niewykrywalnej substancji chemicznej, z tytułowym „debiutantem” oraz Szerszniew, podpułkownik z ciemną przeszłością, który ma wykonać wyrok na naukowcu. Jest jeszcze jedna dość istotna postać, duchowny Trawniczek, będący swego rodzaju „anomalią” – sam mówi tak o sobie. Jego aberracja wynika z nadzwyczajnego szczęścia, ponieważ kontakt ze śmiercionośną substancją przypłacił tylko deformacją twarzy. Trawniczek w Debiutancie symbolizuje to, co niewyjaśnione, jest tym co dla nauki pozostaje nieuchwytne, być może tymczasowo, ale jednak. Kalitin i Szerszniew mają cechę wspólną, obaj urodzili i wychowali się w totalitarnym systemie. Pierwszy z nich wykorzystuje system do celów osobistych, do pracy nad doskonałą trucizną, śmiercionośną i niewykrywalną. Naukowiec dąży do tego celu po trupach – głównie uśmiercone zostają zwierzęta, ale także ludzie. Ogarnięty obsesją stworzenia wymarzonej neurotoksyny zapomina o konsekwencjach. Stworzenie „debiutanta” staje się celem samym w sobie. Kalitin symbolizuje obraz nauki w jej najgorszym wydaniu, zdehumanizowaną, ślepą, oderwaną od społeczeństwa, jakby była uprawiana w pustce. Z kolei Szerszniew jest posłuszny systemowi, wykonuje polecenia przełożonych na zawołanie, bez pytań. Kwestie moralne niezbyt go interesują. W przeszłości dokonał okrucieństwa, które niczemu nie posłużyło. To wydarzenie go zmieniło, ale nie rozpamiętuje go w kategoriach dobra i zła. Państwa totalitarne pozwalają funkcjonować takim jednostkom jak Kalitin i Szerszniew, dając im ogrom władzy i poczucie bycia ponad prawem. Lebiediew wydobywa z ludzi najgorsze cechy i lepi nimi swoich bohaterów. Mimo to nie są oni jednoznaczni, bo autor stara się nas przekonać, że zło jest konstruktem zdehumanizowanego systemu totalitarnego. Żyjemy w świecie, gdzie ludzką naturą sterują systemy polityczne i trzeba być bohaterem, aby przeciwstawić się systemom degenerującym człowieka. Lebiediew znany jest ze swojego szlachetnego stylu pisarskiego i dbałości o kwestie językowe. Literackość Debiutanta jest wręcz poetycka. Opisy zbudowane ze szczegółów i szczególików pozwalają wedrzeć się w psychikę bohaterów oraz poznać dokładnie i autentycznie zaprezentowany czytelnikom świat. Ta literackość jednak czasami zjada własny ogon. Zbytnie skupienie się na formie powoduje, że niektóre fragmenty gubią treść, są sztucznie wydłużone i nudnawe. Powieść Lebiediewa przypomina o zagrożeniu wynikającym z funkcjonowania totalitarnych systemów społecznych. Pisarz nie pozostaje obojętny także…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

