Walentyna Szydłowska: początki polskiej szkoły w Rzeżycy nie zawsze były łatwe

Polska szkoła w Rzeżycy, która powstała w 1993 roku, musiała uzyskać akceptację lokalnej społeczności. Rada miejska Rzeżycy długo nie chciała zatwierdzić nam statusu. Poszłam na posiedzenie, nagle spotykam radnego i dyrektora szkoły artystycznej, on mówi: „dziś Polakami nie będziemy się zajmować”. Zamknął drzwi, ja idę i płaczę. Tak się działo później przez dwa tygodnie: „Polakami dziś się nie zajmujemy”. W końcu wzięłam wielkie, czerwone róże. Przychodzę wieczorem, a on pracował wieczorami. Mówię do niego: „Osvalds, co Polacy złego Ci zrobili, dlaczego nie chcesz, żeby nasze dzieci kształciły się dalej?”. On odpowiada: „Walentyna, nie znasz historii? Te tereny, na których żyjemy, to dawne Inflanty Polskie. Zacznie się od szkoły, a później przyjdą Polacy upomnieć się o swoje domy, o swoją ziemię. Mamy im to oddać?”. Ja odpowiadam: „Osvalds, ta szkoła nie powstaje dlatego, że Polacy chcą coś komuś odebrać, my chcemy dzieci uczyć tolerancji, pokazać, że Polacy mogą żyć i pracować w środowisku łotewskim”. Następnego dnia zatwierdzono statut naszej szkoły podstawowej – wspomina w rozmowie z Przeglądem Bałtyckim odchodząca dyrektorka Gimnazjum Polskiego im. Stefana Batorego w Rzeżycy Walentyna Szydłowska.

|
|

Walentyna Szydłowska Walentyna Szydłowska urodziła się w 1947 roku w Rzeżycy (Rēzekne) w mieszanej rodzinie polsko-łotewskiej, od pokoleń mieszkającej w Łatgalii. W czasach sowieckich ukończyła szkołę średnią w Rzeżycy, kształciła się na Uniwersytecie Łotewskim oraz w Instytucie Pedagogicznym w Dyneburgu, została nauczycielką historii, choć jej marzeniem było nauczanie języka niemieckiego. Przez długi czas pracowała w swojej macierzystej szkole średniej w Rzeżycy. W latach osiemdziesiątych była m.in. dyrektorką Wydziału Kultury Miejskiego Komitetu Wykonawczego w Rzeżycy. W 1989 r. zaangażowała się w działalność w odrodzonym Związku Polaków na Łotwie, oddział Rzeżyca. Cztery lata później stanęła na czele polskiej szkoły w mieście, która ze szkoły początkowej przekształciła się później w szkołę podstawową, szkołę średnią i gimnazjum. W 1994 r. została wybrana do rady miejskiej Rzeżycy, kandydowała także do Sejmu Łotwy. W 2010 r. otrzymała tytuł honorowego obywatela Rzeżycy, została także odznaczona łotewskim Orderem Trzech Gwiazd oraz polskim Orderem Zasługi. Obecny rok jest jej ostatnim rokiem na stanowisku dyrektorki Polskiego Gimnazjum im. Stefana Batorego w Rzeżycy. Tomasz Otocki, Przegląd Bałtycki: Polskość na Łotwie odrodziła się na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, ale szkoła polska w Rzeżycy powstała dopiero w 1993 roku. W ubiegłym roku obchodziliście uroczyście dwudziestopięciolecie. Walentyna Szydłowska: W tamtym czasie byłam wicedyrektorką ds. wychowawczych w jednej ze szkół łotewskich. Do polskiej szkoły trafiłam trochę przypadkowo. Na początku lat dziewięćdziesiątych Związek Polaków na Łotwie, oddział w Rzeżycy, zapraszał lokalnych Polaków do współpracy, do szkółki niedzielnej, gdzie mieli powtarzać z dziećmi język polski. Ja wtedy pracowałam także w kuratorium, byłam odpowiedzialna za sporządzanie dokumentacji w języku łotewskim. Wtedy nauczycielką w tej szkółce niedzielnej była pani Halina Świderska. Ona zaczęła pytać: „dlaczego w Rzeżycy nie ma polskiej szkoły. Przecież jest w Dyneburgu, Krasławiu, w Rydze”. Zadała pytanie: „czy Rzeżyca jest gorsza?”. Wtedy z Warszawy przyjeżdżał do nas Jan Plater-Gajewski z Warszawy, interesował się tym, kto będzie dyrektorem? Ja początkowo nie chciałam. Wezwali mnie jednak do kuratorium, zapytali: „może chce Pani pracować na pół etatu, na początek?”. Ja zgodziłam się nieopatrznie i okazało się, że przepracowałam jako dyrektorka polskiej szkoły dwadzieścia sześć lat. To już jest jednak moja ostatnia uroczystość, ostatnie święto niepodległości. Od 1 stycznia 2020 roku chcę zrezygnować z pracy. Nowa reforma nie jest na moją głowę (śmiech). Założenie polskiej szkoły w Rzeżycy było przełomem kopernikańskim, odwróceniem trendu, który zaczął się w 1940 roku po aneksji Łotwy. To była duża odmiana po czasach sowieckich. Od 1945 roku nie było polskiej…

🔒Czytasz tylko 17% artykułu. Pozostałe 83% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Dostęp jednorazowy 5 zł
Pakiet miesięczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Prenumeruj, aby utworzyć konto. Masz konto? Zaloguj się, aby skomentować.
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów