Wilno dla koneserów. Recenzja książki „Wileńskie ABC” Waldemara Wołkanowskiego

Chodząc wileńskimi ulicami czasem można się natknąć na relikty dawnej historii miasta. Stare studzienki kanalizacyjne czy skrzynki elektryczne opisane po polsku. W kilku miejscach można jeszcze znaleźć wyłaniające się spod nowej elewacji stare reklamy sklepów po polsku czy w jidysz. Ślady tamtego świata przybliża Waldemar Wołkanowski w niedawno wydanej książce "Wileńskie ABC. Ludzie – Miejsca - Historie".

|

Wileńskie abecadło Waldemara Wołkanowskiego jest pierwszym tomem z serii. Książka opisuje dwanaście wileńskich historii z przełomu XIX i XX wieku kryjących się za literami od A do L. Litery te raczej tylko symbolicznie odpowiadają ukrytym pod nimi hasłom. Cała książka jest zbiorem luźno albo wcale powiązanych ze sobą obrazków, spisanych w formie publicystyki historycznej. Poznamy więc historie wileńskich sportowców, artystów, ale przeczytamy też o wileńskim półświatku – prostytucji, spekulantach, macherach wielkiego i małego formatu. Popularyzatorsko-publicystyczna forma przyjęta przez autora oraz opracowania graficzne towarzyszące książce są jej sporą zaletą. Każda z „liter” Wileńskiego ABC jest zilustrowana nie tylko fotografiami z epoki, ale także mapami. Te pozwalają nawet bardziej zorientowanym czytelnikom nie zgubić się w gąszczu historycznych nazw czy opisów już nieistniejących miejsc, a co najważniejsze pomagają wyjść na spacer po mieście z książką pod ręką. Wartym odnotowania ...

Pozostało jeszcze 82% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się