Nikomu, kto zawodowo, a choćby i hobbystycznie zajmuje się stosunkami międzynarodowymi czy sytuacją polityczną w krajach położonych na wschód od Polski, nie trzeba wyjaśniać, co kryje się za skrótem OSW. Ośrodek Studiów Wschodnich w Warszawie to rozpoznawalna marka, instytucja uchodząca za gwarancję rzetelnej informacji i pogłębionej wiedzy o współczesnej Ukrainie, Białorusi, Rosji, krajach Kaukazu i Azji Centralnej. Ale nie tylko, bo obszar zainteresowania OSW obejmuje też kraje bałtyckie, Europę Środkową i Bałkany, a nawet Niemcy i Europę Północną, a w ostatnich latach także Bliski Wschód czy Stany Zjednoczone.
Analitycy OSW są częstymi gośćmi w programach publicystycznych, audycjach radiowych, podcastach poświęconych aktualiom międzynarodowym. Wypowiadają się na łamach gazet i na portalach internetowych, często sami są autorami artykułów w tygodnikach i specjalistycznych serwisach. Mało tego, idąc z duchem czasu, OSW nie zadowala się wydawaniem standardowych raportów i opracowań (później obszernie cytowanych w mediach), ale tworzy własne media, filmy, podcasty czy rolki na portalach społecznościowych. I niemal zawsze towarzyszy temu aura spotkania z prawdziwymi ekspertami.
Słowem mamy do czynienia ze sprawdzoną firmą. I autorytet jej oraz wypowiadających się w jej imieniu specjalistów wydawałby się niepodważalny, gdyby nie pojawiające się od czasu do czasu głosy krytyki. Zaczyna się, rzecz jasna, od tego, że OSW…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

