Portret Adama Mickiewicza autorstwa Józefa Oleszkiewicza Zanim po skąpanych w szarej mgle litewskich lasach i łąkach, rozlegnie się odgłos pocztowego dzwonka, który jak pisze Józef Korzeniowski „ożywia i do szybkości pobudza” konie, prócz tzw. podorożej (pisemnego zaświadczenia) oraz prohonów (pieniędzy) na podróż, zesłańcom przydzielone zostaną grupy. Adam Mickiewicz i Jan Sobolewski od wileńskiego policmajstra, radcy stanu Piotra Szłykowa podpisują rewers na 130 rubli i 8 kopiejek. Według Antoniego Edwarda Odyńca na północ Rosji podążać będą jedną bryczką zaprzęgniętą, najpewniej, w dwa konie. Obaj muszą też poświadczyć, że zaplanowaną drogę przemierzą „bez zmitrężenia siebie”. Już wkrótce okaże się, czy ten prikaz jest wykonalny, mając na względzie październikową pluchę, błoto i nadbałtyckie chłody. W prowincji inflanckiej na przykład, jak twierdzi Kazimierz Bujnicki, podróżnym przeważnie dają się we znaki nie tyle głębokie piaski, co „guzdralstwo” na pocztowych stacjach. Kto zaś na...
Pozostało jeszcze 88% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


