Zapach szafranu. O kuchni litewskiej mówi Tomas Rimydis

Dawne jedzenie pachniało nawet i szafranem. W epoce baroku królowały różnorakie zapachy. Koncentruję się na kuchni, która była dostępna dla wyżyn społecznych dawnej Litwy, czyli dla niewielkiego procenta całej populacji. Doskonale zdaję sobie sprawę, że rozsmakować się w dawnej kuchni mogli tylko królowie, wielcy książęta czy możnowładcy, to właśnie oni byli kołem zamachowym zmian – mówi Tomas Rimydis, szef restauracji Ertlio Namas.

|

Tomas Rimydis. Zdj. Ertlio Namas. Tomas Rimydis w branży gastronomicznej działa od ponad 20 lat. W 2016 roku otworzył i do dziś prowadzi renomowaną restaurację Ertlio Namas w Wilnie. Wcześniej uczestniczył w powstawaniu restauracji Meksika i All Stars oraz stworzył koncepcje i układał menu dla ośrodków SPA Wilno, UPA, Vytautas Mineral SPA, Plateliai Sala Resort; przez 6 lat kierował kuchnią Hotelu Reval Neris w Kownie. Jak sam mówi, najwyższym uznaniem jest dla niego restauracja pełna zadowolonych gości. Paweł Lesisz: Litewska kuchnia to? Tomas Rimydis: To suma wielu epok, które można podzielić na dwie zasadnicze części. Kuchnię teraźniejszą – czyli to co gotuje się teraz, ale swój początek ma w czasach sowieckich oraz starą, wcześniejszą od tej, ale niestety zapomnianą. Osobiście wolę tę drugą – historyczną i tradycyjną. Mam na myśli wonną kuchnię baroku z dużą ilością octu, następnie włoskie nowinki Bonny Sforzy, czyli świeże zioła, ale także jedzenie nożem i widelcem, by skończyć na...

Pozostało jeszcze 90% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się