Marzeniem wielu przedwojennych endeków była Polska, a nie Rzeczpospolita z jej wielokulturowym składem. Polska, w której nie istnieją pogranicza etniczne i kulturowe. Ukraińcy na Wołyniu, czy Białorusini na Polesiu mieli być tylko folkowym skansenem, reliktem. Wszyscy mieli przyjąć polityczną i etniczną tożsamość polską. Sen ten nie ziścił się w międzywojniu. Marzenie endeków zrealizowali dopiero komuniści. Ci w duchu swojego czerwonego nacjonalizmu „zaorali” dawną granicę II RP. Za pomocą przesiedleń, wywózek, ale także procesów migracyjnych w ramach pośpiesznej industrializacji dawne pogranicza kulturowe zamienili w relikty tego czym były dawniej.
Właśnie na te rubieże dawnej Rzeczpospolitej zabiera nas w swojej książce Grzywaczewski. Podróżujemy z nim przez niemal 5,5 tysiąca kilometrów dawnej, nieistniejącej granicy. Zaczynamy od Kaszub, dalej wiedzie nas na południe, na Śląsk. Stamtąd wzdłuż Karpat ruszamy na dzisiejszą Ukrainę, by przez ziemie dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego i Mazury wrócić do Wolnego Miasta Gdańska (Freie Stadt Danzig). Każdy z przystanków, których jest tak wiele, że trudno odnieść się do nich w jednym tekście, jest oddzielnym mikrokosmosem. Zebranie tak pokaźnego materiału z pewnością kosztowało autora sporo pracy badawczej. Z jednej strony efekt jest oszałamiający, bo dla wielu czytelników będzie to lektura, która pozwoli na nowo poznać Polskę, o której nawet nie słyszeli. Z drugiej strony podjęcie kwestii tak wielu małych ojczyzn na 360 stronach nie pozwala wyczerpać tematu w pełni. Każdy z „regionów” opisywanych przez autora zasługiwałby na oddzielną książkę. Kwestia ograniczeń, z jakimi mierzył się autor, jest dość widoczna. Niektóre z tematów podjętych w „wymazanej granicy” są bardzo ogólnie zarysowane, zaś nad innymi autor pochylił się z wielką uwagą poświęcając im znacznie więcej stron swojej książki.
Pielgrzymka do Ostrej Bramy
Jest to szczególnie widoczne w ostatnich epizodach reportażu Grzywaczewskiego, tych dotyczących Wileńszczyzny oraz Mazur. Nad pierwszym z nich autor pochyla się dość uważnie. Co najważniejsze szerokim łukiem omija Wilno i trafia do światów, do których bez własnego środka lokomocji czasem nie da się dojechać. W litewskim „rozdziale” podróży Grzywaczewskiego po dawnym pograniczu zajrzymy do Turmontu, Wisagini czy na granice z Litwą Kowieńską. Najważniejszym elementem litewskiego etapu podróży jest opis kompletnie nie istniejącego dziś w wyobraźni pogranicza. Pogranicza polsko-polskiego między mieszkańcami Wileńszczyzny a „koroniarzami”.
Z pomocą autorowi przychodzi pielgrzymka piesza pod Ostrą Bramę organizowana przez salezjanów. Autor reportażu rusza wraz z pielgrzymującymi, idąc pieszo przez Suwalszczyznę, a następnie przemierzając Wileńszczyznę, w końcu trafiając do Ostrej Bramy, ale dotarcie do celu jest tu najmniej istotne. Autor opisuje to co widzi, a więc zachowanie polskich…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!


