Czeskie ofiary Holocaustu w Rydze. – Mogę powiedzieć o sobie, że jestem Żydem o korzeniach tutaj, na Łotwie. Co prawda urodziłem się w Samarkandzie, gdzie w czasie wojny uciekli moi rodzice, ale mając paręnaście miesięcy trafiłem na Łotwę Sowiecką – rozpoczyna opowieść o sobie przewodniczący zarządu Muzeum Ryskiego Getta i Holocaustu na Łotwie rabin Menahems Barkahans, który wywodzi się ze społeczności Chabad-Lubawicz i jest synem byłego głównego rabina Łotwy Natansa Barkahansa. Rodzina miała szczęście, bo nie każdemu władza sowiecka pozwalała wrócić do kraju. Rabin Barkahans wyjechał z Łotwy Sowieckiej pod koniec lat sześćdziesiątych, gdy zaczęła w kraju narastać atmosfera antysemicka, większą część swojego życia spędził w Izraelu. Do Rygi wrócił dopiero w 2003 roku za prośbą…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

