Z czego więc składa się litewska tożsamość? Spróbujmy scharakteryzować ją prosto, opierając się na niektórych spostrzeżeniach sąsiadów i refleksjach samych Litwinów – postanowiłem przedstawić trzy sytuacje.
Jeszcze w czasach Sąjūdisu (Litewski Ruch na rzecz Przebudowy, założony pod koniec lat 80. i opowiadający się za niepodległością Litwy – przyp. PB) w Estonii popularne było powiedzenie – Za swoją Niepodległość będziemy walczyć do ostatniego Litwina. Litewską tożsamość dobrze określa także anegdota opowiadana przez jednego z rosyjskich wiceministrów transportu. Mówiąc o stosunkach z krajami bałtyckimi przed mniej więcej dziesięcioma laty, podkreślał, że z Łotyszami i Estończykami Rosjanie nie mają problemów i tam czują się jak u siebie w domu, tymczasem Litwinów się boją. Zapytany dlaczego, odpowiedział: Wystarczy was tylko podjudzić i od razu zaczynacie krzyczeć i grozić różnymi Uniami Europejskimi i diabeł jeden wie czym. A ponieważ to ciągle się powtarza, zaczynamy sądzić, że z wami trzeba się liczyć bardziej niż z waszymi sąsiadami.
Trzecią historię opowiedział mi znany polski intelektualista Adam Michnik. Przeprowadzając wywiad z prezydentem Algirdasem Brazauskasem, zapytał go o najbardziej haniebną kartę w historii Litwy. Ówczesny prezydent, a wcześniej były I sekretarz Komunistycznej Partii Litwy, za takie wydarzenie uznał brak oporu Litwinów przeciw sowietom w 1940 roku.
Te trzy historie dość dobrze określają istotę litewskiej tożsamości narodowej. Litwini to przedstawiciele odważnego narodu, czasem może i awanturniczego, jednak nigdy nie bojącego się podjąć inicjatywy, choć przedstawicielom tak niewielkiego narodu jakby nie wypada jej wykazywać. Oczywistym jest, że głęboki ślad w litewskiej tożsamości narodowej pozostawiła przeszłość Wielkiego Księstwa Litewskiego, ściśle przepleciona historiami walk o niepodległość w XX wieku.
Uwierzyć w celność przytoczonych historii pozwalają nam także będące ważną częścią litewskiej tożsamości dominujące narracje – we współczesnej Litwie istnieją takie co najmniej dwie. Pierwsza to złoty wiek Wielkiego Księstwa, a druga – walka o odzyskanie niepodległości, spajająca nie tylko wspomnienia o pakcie Hitlera i Stalina z 1939 roku oraz utracie niepodległości, ale też powojennych partyzantów, Sąjūdis i w końcu samo odzyskanie niepodległości na początku lat 90. Przez ostatnie 25 lat naturalnie ukształtowały się także najważniejsze miejsca pamięci w Wilnie – Zamek Dolny (w języku litewskim nazywany Pałacem Władców – przyp. PB) oraz Muzeum Ofiar Ludobójstwa.
Mówiąc o tożsamości uzasadnianej przeszłością, nie możemy zapomnieć i o etnicznym nacjonalizmie, szczególnie akcentującym wagę języka ojczystego. Jak te różne modele tożsamości przejawiają się w stosunkach Litwinów z sąsiadami? Przeanalizujmy parę sytuacji.
Sytuacja pierwsza. Stosunki z Łotwą: przypadek dominacji tożsamości etnicznej
Nie jest tajemnicą, że Litwini kochają Łotyszy.…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

