Szwecja bardziej sojusznicza niż sojusznik z NATO?

W czasie wizyty szwedzkiego ministra obrony Petera Hultqvista w Pentagonie w połowie maja 2017 roku, amerykański sekretarz obrony Jim Mattis zadeklarował: „Ameryka nie pozostawi demokratycznych sojuszników i partnerów, będziemy stać (wspierać – przyp. red.) ze Szwecją (...). Nie jest krajem sojuszniczym NATO, ale mimo to jest, z naszego punktu widzenia, przyjacielem i sojusznikiem".

|

Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Jim Mattis i minister obrony Szwecji Peter Hultqvist. Zdj. U.S. Army Sgt. Amber I. Smith / U.S. Secretary of Defense / Flickr / CC BY 2.0. To dosyć mocne stanowisko ministra obrony czołowego kraju NATO dotyczące relatywnie małego kraju nordyckiego znanego ze swojej tradycji neutralności i niezaangażowania (oraz z historycznych, lewicowych antyamerykańskich sentymentów z czasów wojny wietnamskiej). Tylko kilka lat temu, takie stanowisko zbiłoby z tropu wielu Szwedów i sprowokowałoby zastanowienie w społeczności NATO. W tym roku nic takiego się nie stało – w Szwecji, ze względu na zmienne tweety, stanowiska i polityki prezydenta Donalda Trumpa, zostało odebrane z ogromną ulgą; nie było też kwestionowane w kręgu członków NATO[1]. Co się zatem stało? Przyczyną jest tocząca się od dawna fundamentalna zmiana w szwedzkiej polityce bezpieczeństwa. W zasadzie, zaczęło się to ponad 20 lat temu, kiedy Szwecja wstąpiła do Unii Europejskiej. Aby zrobić ten krok...

Pozostało jeszcze 90% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się