Zainteresowanie Czechosłowacji regionem bałtyckim w dwudziestoleciu międzywojennym było umiarkowane, choć nie marginalne. Jak twierdzi badacz tematu prof. Jaroslav Valenta „zainteresowania Pragi, tak polityczne, jak i gospodarcze, kierowały się tradycyjnie na południowy wschód, obejmując rejon naddunajski i bałkański”. Nie oznacza to jednak, że kraje bałtyckie były dla Czechów zupełną „terra incognita”. Początki były jednak trudne.
U progu XX wieku relacje czesko-litewskie rozwijały się w cieniu Rosji. Politycy czescy, zarówno umiarkowanie prorosyjski Tomáš Masaryk, jak narodowy demokrata i rusofil Karel Kramář, nie wyobrażali sobie niepodległości Kowna, Rygi czy Tallinna. Ten pierwszy polityk, który już w czasie I wojny światowej zetknął się z litewską emigracją w Europie i Ameryce, opowiadał się początkowo za federalną i demokratyczną Rosją, krajom bałtyckim przyznając status autonomii. W tym czasie nawiązał także kontakt z twórcą idei unii litewsko-łotewskiej Jonasem Šliūpasem. Jednak powołanie w 1918 roku niepodległych republik bałtyckich, a także stabilizacja władzy bolszewickiej w Moskwie, również na prorosyjskiej Czechosłowacji zaczęły wymuszać bardzo powolną zmianę myślenia. Najbardziej otwarci na postulaty polityków bałtyckich byli czescy socjaldemokraci.
W styczniu 1921 roku państwa Ententy uznały niepodległość Litwy, Łotwy i Estonii. Ten fakt musiał zrobić wrażenie także w Pradze, będącej zwolenniczką stworzonego przez Ententę systemu wersalskiego. Wiosną tego roku Czechosłowacja powołuje do życia konsulaty w Rydze i Tallinnie, zaś późnym latem – w Kownie. Tyleż z uznania nowej rzeczywistości, co chęci penetrowania rynku rosyjskiego. Na początku relacji z Bałtami Czesi zaliczyli jednak wpadkę. Delegacja czechosłowacka nie wzięła we wrześniu 1921 roku udziału w głosowaniu nad przyjęciem bałtyckiej trójki do Ligi Narodów. Trochę się to później odbije na współpracy z tym regionem. Ostatecznie Czechosłowacja uznaje kraje bałtyckie 29 grudnia 1921 roku, prawie dokładnie rok po Polsce.
Wspomniana Polska ważna jest w kontekście czechosłowackiej polityki. O ile Łotwa i Estonia były zwolenniczkami budowy z Warszawą Związku Bałtyckiego, który został powołany na mocy układu z 1922 roku, to Litwa z otwartymi rękami przyjmowała symboliczną początkowo obecność Czechosłowacji w regionie. W Czechosłowacji widziano kraj, który przełamie polityczną dominację Polski w regionie oraz gospodarczą potęgę Niemiec. Szybko jednak dla Litwy nadszedł zimny prysznic. Choć serce Czechów w konflikcie o Wilno było po stronie Kowna, to Praga okazała się za słaba, by coś na Polsce czy Europie wymusić. Dla pragmatycznych Czechów, choćby nie wiem jak kochali Litwinów, siłą rzeczy ważniejszym krajem była duża, sąsiedzka Polska, a nie położona pięćdziesiąt godzin drogi pociągiem Litwa. Dla tej ostatniej Czechosłowacja odgrywała jednak niezmiernie ważną rolę polityczną. Także wojskową i gospodarczą, bo pierwszy…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

