Nie widzę żadnego sensu w przywracaniu sowieckich pomników na dawne miejsce – mówi w rozmowie z „Przeglądem Bałtyckim” litewski historyk, prof. Algimantas Kasparavičius. Zdaniem historyka w Wilnie pozostało nadal wiele symboli sowieckiej przeszłości. – Ideologiczne, estetyczne i kulturowe uzdrowienie nie może odbyć się w ciągu kilku lat czy paru dekad.
W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o demontażu socrealistycznych pomników na Zielonym Moście w Wilnie oraz o towarzyszących temu kontrowersjach. O komentarz do sprawy poprosiliśmy prof. Algimantasa Kasparavičiusa, pracownika naukowego Zakładu Historii XX w. Instytutu Historii Litwy.
Przeczytaj także: Wilno żegna bałwany?
Jak pan sądzi, dlaczego sprawa rzeźb na Zielonym Moście wywołuje tak dużo kontrowersji?
Pamięć historyczna, zwłaszcza gdy dotyczy wydarzeń bolesnych dla narodu i państwa, niemal zawsze bywa dwuznaczna i kontrowersyjna. Staje się szczególnie drażliwe, gdy politycy, partie i rządy zaczynają nią manipulować publicznie...
Pozostało jeszcze 79% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


