Rozbłysk nad Jokkmokk. Jak Szwedzi (prawie) uzbroili głowice jądrowe

|

6 i 9 sierpnia 1945 roku oczy całego świata zwróciły się w kierunku Hiroszimy i Nagasaki. Mordercza amerykańska broń zrównała z ziemią tętniące do niedawna życiem japońskie miasta. Cały świat miał niebawem zrozumieć, że broń jądrowa stanowić będzie niebawem codzienność stosunków międzynarodowych. Zrozumieli to również Szwedzi, którzy w tajemnicy rozpoczęli swój własny program jądrowy.
Koło wsi Nausta na południe od Jokkmokk, na dalekiej północy Szwecji, wciąż znajduje się niemal idealnie okrągłe jezioro (krater o średnicy 50 metrów) nazywane Foajaure. W przeciwieństwie do licznych w okolicy jezior, nie powstało ono jednak w wyniku długich procesów geologicznych, a krótkiego, dynamicznego wybuchu. W latach 1956-1957, w ramach eksperymentów przeprowadzonych pod kryptonimami Sirius i Vega, Szwedzi zdetonowali w okolicy ładunki wybuchowe odpowiadające łącznie niemal 65 tonom trotylu, przy czym największy z nich był ekwiwalentem niemal 36 ton trotylu. Eksperyment miał posłużyć zbadaniu wytr...

Pozostało jeszcze 91% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!


×