„Mojej śmierci winien jest tylko system”. Śmierć Romasa Kalanty i Kowieńska Wiosna 1972 roku

|

14 maja 1972 roku w parku miejskim przy alei Wolności w Kownie młody człowiek oblał się benzyną i podpalił. Zmarł następnego dnia. Miał 19 lat, był uczniem szkoły wieczorowej, nosił długie włosy, lubił muzykę The Beatles. Nazywał się Romas Kalanta. Jego śmierć stała się symbolem sprzeciwu wobec radzieckich rządów na Litwie. Kowieńska młodzież, której uniemożliwiono oddanie hołdu zmarłemu, wyszła na ulice. Doszło do starć z milicją. Był to największy tego rodzaju protest od czasu utraty przez Lit...

Widzisz tylko 3% artykułu, pozostałe 97% dostępne jest dla prenumeratorów Przeglądu Bałtyckiego.

Zamów prenumeratę w dowolnym wariancie, aby móc przeczytać cały artykuł. Prenumerując Przegląd Bałtycki wspierasz jego rozwój!

Wybierz i zamów już od 5 zł!

Dostęp jednorazowy

Jeśli jesteś prenumeratorem, zaloguj się korzystając z poniższego formularza.


NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter i otrzymaj bezpłatną 30-dniową prenumeratę Przeglądu Bałtyckiego!