Droga, którą przebyła bohaterka, rozgrywała się w realiach okrutnych, przesiąkniętych bólem, przemocą i śmiercią, na przełomie XVII i XVIII wieku (w tle Wielka Wojna Północna). Cierpienie, głód, seksualne wykorzystanie i nieustanne upokorzenia tworzą tło biografii. Wszystko po to, aby – jak mówi bohaterka – „(…) spłonąć jak fajerwerk, niż całymi latami cierpieć, dogasając jak ognisko, na które ciągle ktoś – jakieś nieszczęścia życia – znów i znów sika (…)”. Kristina Sabaliauskaitė imponuje historycznym przygotowaniem. Widać, że doskonale zna źródła epoki i potrafi je ożywić. Bez wątpienia musiała z dużą dokładnością przebrnąć przez historię, łącząc ją z literackim zmysłem, co owocuje nie suchym wykładem, lecz literackim spektaklem. Tłumaczenie Elizy Deszczyńskiej powstało w dialogu z autorką, która dobrze zna język polski i sama współpracowała przy przekładzie. To z pewnością dobra decyzja, by skorzystać z obecności autorki. Pozostaje jednak pytanie, jak często i jak głęboko ingerowała...
Pozostało jeszcze 81% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


