W obronie zasad. Traktat z Tartu jako filar estońskiej państwowości

"Różnica między umową zwykłą, a traktatem wieczystym polega na tem, że o ile umowa zwykła rzadko kiedy trwa tyle lat, na ile zostanie podpisana, to traktat wieczysty z reguły nie trwa dłużej, niż dwa lata" – taką anegdotą z zajęć prawa międzynarodowego miał niegdyś podzielić się minister spraw zagranicznych Józef Beck. Estończycy mogliby zareagować na nią posępnym uśmiechem. 2 lutego 1920 roku podpisali z Sowietami umowę „po wsze czasy”, której postanowienia przetrwały nienaruszone zaledwie dwie dekady.

|

Zwieńczenie walk o niepodległość Traktat z Tartu został zawarty 2 lutego 1920 roku pomiędzy Republiką Estońską a Rosyjską Federacyjną Socjalistyczną Republiką Radziecką. Umowa ta była następstwem estońskiej wojny niepodległościowej – ustanawiała pokój między walczącą o zachowanie ogłoszonej w 1918 roku niepodległości Estonią a Rosją bolszewicką. Układ ten regulował kwestie granic i reparacji, ale stanowił również, jak wyraził się Prezydent Republiki Estońskiej Lennart Meri, „akt urodzenia” Estonii. Młode państwo z granicami na wschodzie określonymi ów traktatem przetrwało niepodległe do 1940 roku. W 1944 roku doznało pierwszej z kilku grabieży terytorialnych. Od odzyskania przez Estonię niepodległości w 1991 roku temat traktatu pozostaje żywy. Władze w Tallinnie widzą w nim nie tylko pomnik prawa, ale także jeden z filarów podpierających państwowość kraju oraz argument w negocjacjach z Federacją Rosyjską na temat wciąż nieuregulowanej granicy między obu państwami. Przeczytaj także:&nbs...

Pozostało jeszcze 96% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się