„Egzotyczni goście w Warszawie!” – brzmiały nagłówki prasowe.
„Król Ahmed Zogu w Wilnie, przejazdem do Rygi”.
Jak donosił Kurier Wileński, o godzinie 2:50 nad ranem, kiedy pociąg z Warszawy zatrzymał się na peronie wileńskiego dworca, „publiczności nie było wiele”, co korespondent tłumaczył tym, że dokładną godzinę przyjazdu „trzymano w tajemnicy”, chociaż warszawskie gazety już w dniu poprzednim pisały o dobiegającym końca pobycie niezwykłych gości w stolicy, którzy po nim mieli udać się w dalszą podróż na północ.
Skąd i dlaczego władca Albanii, zwany królem Zogu I, przybył do Polski, dokąd zmierzał przez Wilno? Kim był ten tajemniczy gość o aparycji ówczesnej gwiazdy filmowej?
Zdjęcia króla, które powielała prasa ukazują naszym oczom typ amanta-południowca – biały szyty na miarę elegancki garnitur, kapelusz o szerokim rondzie, przenikliwe spojrzenie ciemnych oczu, tajemniczy uśmiech, modnie przystrzyżony wąsik.
Król Ahmed Zogu I w Europie, której epoka międzywojnia latem 1939 roku kończyła się w oczekiwaniu na wybuch wojny, uchodził za najbardziej ekscentrycznego i najdziwniejszego monarchę kontynentu.
Zogu I – ekscentryczny monarcha
Na czym polegała niezwykłość Zogu? Zacznijmy od tego, że w tym okresie był jedynym muzułmańskim władcą w Europie, który monarchię dla siebie stworzył sam, na dodatek z kraju, który właściwie wcześniej niemal nie istniał w świadomości Europejczyków.
Europejskie magazyny ilustrowane lat 30. pisały o tym, że podobno palił 150 perfumowanych papierosów dziennie, a w wolnych chwilach oglądał hollywoodzkie filmy – jego ulubionymi aktorami byli ponoć Charlie Chaplin i Shirley Temple. Mówiono też o tym, że w ciągu swoich ledwie 10-letnich rządów przeżył przynajmniej 55 zamachów na własne życie. Pisano też o jego ślubie z piękną węgierską arystokratką, która została królową Albańczyków Geraldine.
Zogu, a właściwie Ahmet Muhtar Bej Zogolli urodził się w 1895 roku, gdy Albania znajdowała się jeszcze pod władzą Imperium Osmańskiego. W tym czasie Albańczycy byli podzieleni na klany, tworzące małe regionalne ojczyzny – na początku XX wieku wciąż stanowili de facto społeczeństwo feudalne, poczucie narodowej wspólnoty wśród nich dopiero się kształtowało. Zogu pochodził z jednego z bardziej wpływowych klanów – Mati, jednak dzieciństwo i młodość spędził w Stambule – trafił tam średniowiecznym, lecz wciąż praktykowanym wówczas zwyczajem, jako zakładnik tureckiego sułtana, który w ten sposób chciał wymusić posłuszeństwo na jego rodzie. Tam również odebrał edukację – jak sam twierdził – w Galatasaray College, choć krytycy po latach zarzucali mu, że skończył tylko trzy klasy szkoły podstawowej i po części był analfabetą.
Matka Ahmeda, Sadiya Toptani, była potomkinią siostry wielkiego Skanderbega – średniowiecznego…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!


