„Egzotyczni goście w Warszawie!” – brzmiały nagłówki prasowe. „Król Ahmed Zogu w Wilnie, przejazdem do Rygi”. Jak donosił Kurier Wileński, o godzinie 2:50 nad ranem, kiedy pociąg z Warszawy zatrzymał się na peronie wileńskiego dworca, „publiczności nie było wiele”, co korespondent tłumaczył tym, że dokładną godzinę przyjazdu „trzymano w tajemnicy”, chociaż warszawskie gazety już w dniu poprzednim pisały o dobiegającym końca pobycie niezwykłych gości w stolicy, którzy po nim mieli udać się w dalszą podróż na północ. Skąd i dlaczego władca Albanii, zwany królem Zogu I, przybył do Polski, dokąd zmierzał przez Wilno? Kim był ten tajemniczy gość o aparycji ówczesnej gwiazdy filmowej? Zdjęcia króla, które powielała prasa ukazują naszym oczom typ amanta-południowca – biały szyty na miarę elegancki garnitur, kapelusz o szerokim rondzie, przenikliwe spojrzenie ciemnych oczu, tajemniczy uśmiech, modnie przystrzyżony wąsik. Król Ahmed Zogu I w Europie, której epoka międzywojnia latem 1939 roku ko...
Pozostało jeszcze 97% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


