Cudowna literacka podróż do Karlskrony

Karlskrona, jak niejedno szwedzkie miasto położona na archipelagu, stolica prowincji Blekinge, przeżywająca swój rozkwit w końcówce XVII i początkach XVIII wieku, słynie przede wszystkim ze znakomitego Muzeum Marynarki Wojennej (ulokowanego malowniczo na wyspie Stumholmen, do lat 90. poprzedniego wieku zamkniętej dla cywilów) oraz unikatowej dzielnicy kolorowych drewnianych domów (Björkholmen), pobudowanych dla i przez stoczniowych cieśli. Założyciel miasta, od którego wzięło także nazwę, Karol XI z kalwińskiej linii niemieckich Wittelsbachów, planował z niego uczynić morsko-handlowo-kulturalną metropolię, z czasem stolicę całego imperium.

|

Faktem jest, że Karlskrona na początku XVIII stulecia była trzecim co do wielkości miastem państwa szwedzkiego (po Sztokholmie i Rydze). Z uwagi na zmienne koleje prowadzonych przez Szwecję wojen dzisiejsza Karlskrona stanowi ciekawy przykład ogromnych aspiracji, ślad nigdy niezrealizowanej, niemal utopijnej wizji. Port, wolny od lodu właściwie przez cały rok, położony na południu, nie bardzo odległy od stolicy państwa, a i duńskich przyczółków, był niemal idealnym miejscem stacjonowania marynarki wojennej, z którego łatwo było organizować wypady na Pomorze, do innych portów niemieckich, do Finlandii a nawet Rosji. Był ostatnim dużym miastem portowym zbudowanym przed Petersburgiem. Ambitnego Wittelsbacha uhonorowano nie do końca udanym pomnikiem na głównym placu miejskim (Stortorget), wokół którego podziwiać możemy pozostałości monumentalnej zabudowy, w postaci efektownych schodów, szerokich ulic i kamienic-pałaców. Drewniane domki w Björkholmen. Zdj. M W / Pixabay. Z Polski najłatwiej...

Pozostało jeszcze 94% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się