Donatas Nakrošius. Zdj. mkskluczbork.pl Z Donatasem rozmawiałem swobodnie po polsku, swoją żonę Polkę poznał kilka lat temu w Rzeszowie i dosyć szybko wzięli ślub, mają syna. W rozmowie dotyczącej sportu na Litwie, którą przeprowadziliśmy, poruszonych zostało sporo kwestii związanych nie tylko z piłką nożną. Jeszcze przed wywiadem chwilę rozmawialiśmy w miłej atmosferze na tematy bezpośrednio związane z karierą Donatasa. Konwersacja miała momentami charakter emocjonalny i sentymentalny, ale także pouczający dla mnie jako kibica, gdyż dokładnie mogłem zrozumieć czym dla sportowca są chwile, gdy po lepszych wynikach jest się ulubieńcem publiki, a po kilku gorszych momentalnie można stać się kozłem ofiarnym. Poznajcie Donatasa Nakrošiusa, sympatycznego człowieka zaangażowanego w to co robi oraz byłego klasowego kolegę świeżo upieczonego…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

