Opowiadania Kristiiny Ehin są krótkie (najkrótsze liczy zaledwie pół strony) i w zasadzie bliżej im do impresji niż fabularnych opowieści. Płynnie przechodzą jedno w drugie, połączone wspólnym bohaterem czy bohaterką albo motywem, przez co stykają się ze sobą jak koraliki nawleczone na nitkę – niejednokrotnie z pozoru nagle urwany wątek znajduje kontynuację w następnej historii. Warto więc czytać Planetę pożeraczy serc jako całość, co nie oznacza, że wyrywkowo wybrane opowiadania będą pozbawione sensu.
Nie powinno dziwić, że utworom blisko do poezji – Kristiina Ehin (ur. 1977) znana jest w Estonii przede wszystkim jako poetka, autorka dziesięciu tomików. Czasy jej debiutu poetyckiego przypadają na lata 90. ubiegłego wieku, gdy współtworzyła studencką grupę poetycką Erakkond (pol. „grupa pustelników”), która nie tyle zrzeszała młodych twórców – bo każdy z członków trzymał się własnych literackich wizji i był niechętny wszelkim manifestom – ile kultywowała wzajemne wsparcie i inspirowała do twórczych poszukiwań. Należeli do niej głównie studenci i studentki kierunków filologicznych na Uniwersytecie w Tartu. Kristiina Ehin studiowała tam wówczas filologię estońską i folklorystykę. W polu jej zainteresowań szczególne miejsce zajęły pieśni ludowe, którymi zajmuje się do dzisiaj – obok działalności literackiej, tłumaczeniowej, dziennikarskiej i nauczycielskiej, Ehin poświęca się także muzyce.
Inspiracji folklorem, a szczególnie mitologią, nie brak także w utworach opublikowanych w Planecie pożeraczy serc, gdzie kłótnia kochanków potrafi zamienić się w prawdziwą walkę antycznych i pogańskich bogiń i bogów, a smoki i olbrzymy sypiają w łóżku pod kołdrą jak zwyczajni ludzie. Bohaterami bywają spersonifikowane stany świadomości, uczucia lub abstrakcyjne pojęcia, jak „Piękna Wątpliwość”, „Wzór na Szczęście” czy „Historia Życia”. Kryją się za na nimi jednak postaci na wskroś ludzkie i współczesne. Powracającym motywem wszystkich opowiadań w zbiorze jest dojmująca niemożność porozumienia się między dwojgiem ludzi w relacji. Jest tak w przypadku poetyckiej rozmowy Ognia i Wody, kochanków, którzy nie są w stanie zrozumieć nawet tego, co wzajemnie ich ku sobie pociąga, czy w przypadku słownych przepychanek Człowieka-Jaszczura i Kocicy-Słonicy, a nawet w niepozbawionym humoru monologu Smoczycy, żony Olbrzyma, która szuka odpowiedzi na pytanie „czym jest ten seks, o którym wszyscy mówią i milczą?” Ze strony na stronę zaskakujących alegorii przybywa, historie nabierają tempa, uwaga czytających wystawiana jest na coraz większą próbę. Niektóre z opowiadań są niemal jak opisy obrazów, które mógłby namalować René Magritte:
Ostatnio odkryłam, że głowa mojego męża otwiera się z tyłu. Nie zauważyłam tego wcześniej. Jest tam klapka. Kiedy Jaan po ciężkim dniu pracy wraca do domu, otwiera klapkę i…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1187+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1187+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1187+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.







