Ewelina Baliko jest aplikantem adwokackim i prawnikiem w Europejskiej Fundacji Praw Człowieka w Wilnie, reprezentuje osoby w sądach w sprawach dyskryminacji, mowy nienawiści, naruszeń praw człowieka. Prowadzi także szkolenia na ten temat na uczelniach oraz w firmach. Wśród spraw, które prowadzi Europejska Fundacja Praw Człowieka są sprawy związane z pisownią nazwisk w dokumentach. Proszę powiedzieć, jaki jest charakter tych spraw, jaki jest profil uczestników tych postępowań? Na Litwie według obecnie istniejących regulacji prawnych ani mniejszości narodowe, ani rodziny mieszane nie mogą zapisywać swoich imion i nazwisk w oryginale. Z tego właśnie powodu udzielamy konsultacji prawnych, a także reprezentujemy takie osoby w sądach. Większość tych spraw dotyczy rodzin mieszanych, w których obywatel Litwy zawiera małżeństwo z obywatelem innego państwa (statystyki mówią, że co szóste małżeństwo na Litwie to małżeństwo mieszane) oraz ich dzieci. W takich przypadkach w nazwiskach często występują litery w, q czy x. W litewskim alfabecie tych liter nie ma, więc wyłącznie poprzez sąd można uzyskać oryginalny wpis. Na dzień dzisiejszy mamy 31 wygranych spraw, a z 20 kolejnymi idziemy do sądu. Przy czym sprawa każdej osoby jest rozpatrywana oddzielnie, co bardzo komplikuje sytuację. Co udało się osiągnąć w sprawach, które wygraliście państwo w sądach? Na przykład to, że w aktach małżeństwa i aktach urodzenia sądy jednoznacznie pozwalają na oryginalną pisownię, akty małżeństwa i urodzenia otrzymujemy w oryginale. Natomiast w przypadku paszportów mamy kilka instancji. Ostatnio Najwyższy Sąd Administracyjny orzekł, że w paszportach mają być wpisane dwie wersje, litewska i oryginalna. Problem polega na tym, że oryginalna będzie wpisana w paszporcie na innej stronie, a w dokumencie tożsamości na odwrocie. Czy jest to technicznie możliwe, aby dokonać takiego wpisu? Teoretycznie i technicznie jest to możliwe, ale w praktyce oznacza to, że w rejestrze ewidencji ludności i innych rejestrach na Litwie oryginalny wpis będzie w rubryce „uwagi”, a imię i nazwisko będzie zapisane w języku litewskim. Czyli tak naprawdę nazwisko będzie zlituanizowane. Np. córka Romana Góreckiego-Mickiewicza, Alexia, która ma podwójne obywatelstwo, francuskie i litewskie, urodziła się i mieszka od 13 lat na Litwie. Miała ona akt urodzenia i paszport, litewski i francuski, w oryginale, z x i w. Po 12 latach Litwa mówi: nie wydamy nowego paszportu, bo imię i nazwisko należy zmienić na litewską wersję, czyli zrezygnować z x i w. Jaka jest argumentacja organów administracji, na co one się powołują? Według ustaw nie jest to dozwolone – nie ma tych trzech liter, więc nie można ich zapisać. Jeśli…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

