„Jak nasza wojna zimowa”. Fińskie refleksje historyczne w kontekście ataku Rosji na Ukrainę

Współczesna Finlandia nie jest krajem, w którym dyskusje o wydarzeniach historycznych wywoływałyby tak wielkie emocje jak w Polsce: historia nie przewija się tak często w dyskusjach publicznych, ani nie wykorzystuje się jej tak intensywnie w polityce czy publicystyce. Jednak momenty olbrzymich kryzysów, takie jak pandemia koronawirusa czy atak Rosji na Ukrainę, skłaniają do szukania pocieszenia albo rozwiązania problemów we własnych dziejach. Jaką wersję swojej historii przypomnieli sobie po lutym 2022 roku Finowie? Jak tę historię chcieli wykorzystać? Przyjrzyjmy się czterem wątkom.

|
|

Dwóch różnych Dawidów i ten sam Goliat

Nie minęło dużo czasu od ataku, a w mediach (nie tylko fińskich) pojawiać zaczęły się porównania wojny obronnej Ukrainy z konfliktem znanym Finom z ich własnych dziejów – toczoną od 30 listopada 1939 roku do 13 marca 1940 roku wojną zimową. Na tę analogię zwrócił uwagę także prezydent Wołodymyr Zełenski, gdy 8 kwietnia 2022 roku przemawiał zdalnie w parlamencie Finlandii.

Wśród argumentów przemawiających za podobieństwem wojen pojawiały się na przykład te dotyczące militarnej strony obu konfliktów, między innymi dużej roli artylerii przeciwpancernej, szybkiego ataku, który nagle się zatrzymał z powodu oporu obrońców, nieskutecznej pracy wywiadu napastnika albo problemów z jego liniami zaopatrzenia.

Bardziej rzucały się jednak w oczy inne zbieżności i to raczej na nie opinia publiczna wolała zwracać większą uwagę. Obie wojny miały bowiem przypominać walkę Dawida z Goliatem: ten drugi dysponował olbrzymią siłą i, według wszelkich początkowych przewidywań, jego zwycięstwo było pewnikiem, ale to ten pierwszy wygrał. Ponadto, zarówno przeciwnik Finlandii w 1939 roku, jak również Ukrainy w 2022 roku, był przekonany o swojej wielkiej potędze, więc nastawiał się na szybkie i łatwe zwycięstwo. Niespodziewanie jednak oba zaatakowane narody stawiły zdecydowany opór i pomimo wewnętrznych waśni zjednoczyły się w imię obrony ojczyzny. W obu przypadkach sympatia świata znalazła się po stronie zaatakowanego, co niejako miało potwierdzić moralną rację obrońców.

Wysyp publikacji porównujących wojny Finlandii z ZSRR oraz Ukrainy z Rosją mówi dużo nie tyle o samej historii, co sposobach jej wykorzystywania. Wojna zimowa skończyła się faktycznie klęską Finlandii, jednak poniesione przez kraj straty były stosunkowo małe, a przede wszystkim zachowana została jego niepodległość. Być może takie porównanie miało zasugerować, że historia powtórzy się także pod względem w miarę pozytywnego dla zaatakowanego zakończenia wojny w Ukrainie. Możliwe też, że chodziło o podkreślenie poczucia dumy z dziejów własnego kraju i umiejętności współodczuwania z Ukraińcami, których spotyka teraz to samo, co Finów spotkało w przeszłości. Snucie analogii miało też zapewne zasugerować, że świat nadal musi uważać na Rosję, która obecnie jest tak samo nieprzewidywalnym i niebezpiecznym mocarstwem, jakim był ZSRR w 1939 roku.

Historyczne podobieństwa stają się mniej wyraźne, im dłużej w Ukrainie toczą się walki. Fińska wojna zimowa trwała 105 dni, ukraińska wojna z kolei już ponad rok. Teraz więcej do powiedzenia mają chyba ci specjaliści, którzy widzą podobieństwa w warunkach na okupowanych terenach Ukrainy do tego, co działo się na przykład w okupowanej Polsce w czasie drugiej wojny światowej.

🔒Czytasz tylko 24% artykułu. Pozostałe 76% treści i zdjęcia są ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Dostęp jednorazowy 5 zł
Pakiet miesięczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Poznaj ofertę dla firm i instytucji Szczegółowe porównanie

Podobał Ci się ten artykuł? Przekaż napiwek!

Wybierz i przekaż wybraną liczbę Monet autorowi i redaktorom.

Wspierać możesz wielokrotnie!

Przekazany napiwek dzielony jest między osoby zaangażowane w powstanie tekstu, tj. autora (lub autorów) i współtwórców, po połowie.

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Strona głównaHistoria„Jak nasza wojna zimowa”. Fińskie refleksje historyczne w kontekście ataku Rosji na...
Prenumeruj, aby utworzyć konto. Masz konto? Zaloguj się, aby skomentować.