Kirkilas: Powinniśmy pójść na kompromis w stosunkach z Polską

W wyborach parlamentarnych na Litwie w październiku ub. roku Litewska Partia Socjaldemokratyczna (LSDP) uzyskała wynik poniżej przedwyborczych oczekiwań. Mimo to ugrupowanie weszło do koalicji ze zwycięskim Związkiem Rolników i Zielonych. W partii trwa obecnie kampania przed wyborami nowego przewodniczącego, które odbędą się w kwietniu. O stanowisko lidera ubiega się ośmioro kandydatów. O wyzwaniach stojących przed partią i nowym litewskim rządem „Przegląd Bałtycki” rozmawiał z byłym premierem Litwy i byłym liderem LSDP Gediminasem Kirkilasem. 

|

Gediminas Kirkilas jest jednym z najbardziej doświadczonych polityków litewskich. W latach 80. działał w Litewskiej Partii Komunistycznej, poparł jej przekształcenie w Demokratyczną Partię Pracy, był bliskim współpracownikiem jej lidera Algirdasa Brazauskasa, prezydenta Litwy w latach 1993-1998. Nieprzerwanie od 1992 roku zasiada w Sejmie. Po zjednoczeniu Demokratycznej Partii Pracy z Litewską Partią Socjaldemokratyczną został jej wiceprzewodniczącym. W latach 2004-2006 pełnił funkcję ministra obrony, a od 2006 do 2008 roku był premierem Litwy. W latach 2007-2009 stał na czele LSDP. W Sejmie poprzedniej i obecnej kadencji pełni funkcję wiceprzewodniczącego oraz kieruje Komitetem Spraw Europejskich.  Partia Socjaldemokratyczna znalazła się szczególnym momencie. Ponieśliście porażkę w wyborach. Szykujecie się do wyboru nowego przewodniczącego. Jakie Pana zdaniem były przyczyny porażki, gdzie popełniliście błędy?  Największym błędem było wniesienie do Sejmu projektu nowego tzw. „modelu so...

Pozostało jeszcze 93% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się