Māris Salējs "Przez sekundę w sferze wiersza" Tomikowi wierszy Mārisa Salējsa nadano ryzykowny tytuł Przez sekundę w sferze wiersza. Nie zapowiada on nic dobrego, by nie powiedzieć, że zniechęca on do optymistycznego rozpoczęcia czytania. Krajowi lirycy przyzwyczaili mnie do takiej finezji tytułów książek poetyckich, że czasami treść tych tomów nie potrafi im dorównać. Tu jest inaczej. Na szczęście książka z łotewskimi wierszami jest lepsza niż jej tytuł i wiele wierszy w swojej sferze daje nieco sekund literackiej frajdy. Tym, co jest urzekające w książce, jest jej śpiewność, melodyczność, balladyczność. Nie kipi ona w każdym wersie, ale jest jej na tyle dużo, że daje dobre wrażenie po przeczytaniu całości. Nakierowanie na śpiew jest czymś najmocniej łotewskim w tej łotewskiej poezji (dużo bardziej niż wątki ojczyźniane). To najbardziej rozśpiewany naród, jaki znam. I nawet, kiedy parę dni temu Łotwa osiągnęła gigantyczny sukces sportowy w postaci brązowego medalu mistrzostw świata w ...
Pozostało jeszcze 88% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


