Išsiduoti, išsižadėti, apšmeižti (tak brzmi oryginalny tytuł zbioru) został wydany przez Lietuvos rašytojų sąjungos leidykla już w 2007 roku. Kunčius ukończył zbiór pięć lat wcześniej. Lada moment pierwsze wydanie osiągnie pełnoletniość, jednak mimo upływu czasu warto sięgnąć po tę - niewielkich rozmiarów - książkę. Ziemniak na okładce Wydawnictwo Warsztatów Kultury w Lublinie pokusiło się o stosunkowo minimalistyczną, acz gustowną okładkę, na której widnieje odwrócona gwiazda radziecka z ułamanym ramieniem u podstawy. W oryginalnym wydaniu jest mniej estetycznie, za to dosadnie. Pomarszczona, wypuszczająca pędy bulwa oddaje brzydotę radzieckiej rzeczywistości, którą w swych opowiadaniach opisuje autor. W tekście Zuzanny Mrozikowej znajdziemy dosadny opis pierwszej strony zbioru: „Gnijący kartofel zamiast sierpa i młota, młodych żniwiarzy i wiązki złocistego zboża” („Tekstualia” nr 4 (15) 2008). Rodzi się pytanie, czy przesłanie okładki jest tak samo czytelne dla polskiego odbiorcy, jak dla litewskiego? Bardziej zaprawiony czytelnik Kunčiusa niewątpliwie dostrzeże w jego twórczości wiele wątków autobiograficznych. Sam autor jednak jest mistrzem w zacieraniu śladów i myleniu tropów. Tak duże nagromadzenie surrealistycznych wątków i absurdalnych sytuacji trudno przecież przypisać jednej postaci. Pierwsze opowiadanie, którego tytuł stał się tytułem książki, to z jednej strony autobiograficzna gawęda, z drugiej manifest, a w dodatku przewodnik literacko-kulinarny dedykowany czytelnikom z mocną głową.…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

