Olga Gorszkowa: Tomaszewski potraktował wstążeczkę georgijewską instrumentalnie

Jestem obywatelką posłuszną prawu, ale wstążeczkę georgijewską oceniam pozytywnie, oczywiście wtedy, kiedy jej użycie jest uzasadnione. Na przykład podczas uroczystości na cmentarzu ofiar wojny. A jeśli chodzi o Waldemara Tomaszewskiego, to tak, ja znam go całkiem dobrze i muszę powiedzieć, że przed 2015 rokiem nigdy nie widziałam go na cmentarzu, tym bardziej ze wstążeczką. Uważam, że powód jej przypięcia był czysto utylitarny, to było przed kampanią prezydencką i kampanią do Parlamentu Europejskiego. To był akt populizmu, jemu wtedy były potrzebne głosy mniejszości rosyjskiej. I w ten sposób je zyskał – mówi Przeglądowi Bałtyckiemu Olga Gorszkowa, przewodnicząca Słowiańskiej Fundacji Miłosierdzia na Litwie.

|

Olga Gorszkowa urodziła się w Wilnie, ojciec pochodził z Odessy i miał korzenie ukraińsko-greckie, matka z Woroneża. Z wykształcenia jest filologiem rosyjskim. Ukończyła studia w Wileńskim Instytucie Pedagogicznym. W czasach sowieckich pracowała jako nauczycielka języka i literatury rosyjskiej. Od 1995 roku zatrudniona w Wileńskiej Szkole Gimnastyki, w latach 2005-2015 była wicedyrektorem tej instytucji. Od 2004 do 2007 roku oraz w kadencji 2011-2015 sprawowała mandat radnej Wilna, początkowo z ramienia Związku Rosjan na Litwie, później Aliansu Rosjan – wybrana ze wspólnej listy z AWPL. Szybko jednak popadła w konflikt z Waldemarem Tomaszewskim. W 1996 roku stanęła na czele Słowiańskiej Fundacji Miłosierdzia, pomagającej starszym ludziom, w tym weteranom. W 2006 roku znalazła się wśród założycieli Centrum Humanistycznego. Od lat organizuje projekty ważne dla społeczności rosyjskiej takie jak Dni Kultury Rosyjskiej oraz obchody gwiazdkowe pod katedrą wileńską. Parę razy bez powodzenia u...

Pozostało jeszcze 96% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się