Prezydentem miał być hrabia Dziennik Wileński - antysemicki wpis na temat Narutowicza To nie on, wysunięty przez Polskie Stronnictwo Ludowe „Wyzwolenie”, miał zostać prezydentem. O wiele większe szanse dawano kandydatowi „Piasta”, prof. Stanisławowi Wojciechowskiemu, który zostanie ostatecznie następcą Narutowicza. Endecja, która wygrała wybory parlamentarne z jesieni 1922 roku, wciąż wierzyła w wygraną, w końcowej fazie, swojego kandydata ziemianina hr. Maurycego Zamoyskiego. Dlatego część jej reprezentantów w jednej z tur głosowania wsparła Narutowicza. Nie spodziewali się, że w ostatecznej rozgrywce, ludowcy i centrum będą woleli zagłosować na skromnego profesora Politechniki w Zurychu, jeszcze do niedawna obywatela Szwajcarii, niż na przedstawiciela klasy ziemiańskiej. Już wcześniej Narutowicz, określany w prawicowej prasie jako „Żmudzin” i „Szwajcar”, zapewnił sobie poparcie Polskiej Partii Socjalistycznej i mniejszości narodowych. Dlatego będzie również przed endeków nazywany „pr...
Pozostało jeszcze 93% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


