„Reuniony u Kurnatowskiego”. Poznaniacy na wczasach w Kołobrzegu

Tematyka wypoczynku XIX-wiecznych mieszkańców Polski jest znana w przypadku zaboru rosyjskiego. Polacy jeździli nad morze do Połągi, albo czasem nieco dalej, do kurlandzkiej Lipawy. Jeśli mieli życzenie przekroczyć granicę, pozostawał Sopot. Jednak w zaborze pruskim, dla poznaniaków, najbliższym kurortem był Kołobrzeg, zwany wtedy z niemiecka Kolbergiem. Z inicjatywy absolwenta kołobrzeskiego liceum, a obecnie studenta Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Bartosza Szczeglika światło dzienne ujrzała w tym roku książka "Kołobrzeskie uzdrowisko w prasie poznańskiej w XIX wieku".

|

Gdy Kołobrzeg przestał być twierdzą Publikacja wydana przez Oficynę Wydawniczą ZCSiWP analizuje zawartość dwóch polskojęzycznych gazet z Poznania („Kuriera Poznańskiego” i „Dziennika Poznańskiego”) oraz składa się z sześciu rozdziałów. W pierwszym, zatytułowanym „Rozwój Kołobrzegu w latach 1872-1914” autor kreśli sytuację uzdrowiska, które niedługo przed tym okresem zostało pozbawione statusu twierdzy, nadanej mu w XVII wieku po zajęciu przez Brandenburgię. Według publikacji, między innymi, to miało się przyczynić do rozwoju kołobrzeskiego kurortu, który we wcześniejszych wiekach zawdzięczał swoje bogactwo wydobyciu i sprzedaży soli (spójrzmy choćby na funkcjonujący do dziś herb miasta nad Parsętą). Jednak tak naprawdę pierwsze miejsca kąpielowe powstawały tutaj już w latach trzydziestych XIX wieku. Przeczytaj także:  Robert Dziemba: przez wiele lat nie było środków na odbudowę kołobrzeskiej starówki Jak przypomina Szczeglik, gdy w 1873 roku rozpoczęto likwidację fortyfikacji, w m...

Pozostało jeszcze 91% artykułu.

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.

WYBIERZ I ZAMÓW!

Dostęp jednorazowy

Zaloguj się