Rafał Kobza, Przegląd Bałtycki: Polak z egzotycznym nazwiskiem żyjący w Rydze. Mógłbyś wyjaśnić tę niezwykłą sytuację? Sofian Berrahal Sofian Berrahal: Jest to dłuższa historia. Urodziłem się w Polsce, moja mama jest Polką, natomiast mój ojciec jest z Algierii, stąd właśnie moje nietypowe imię i nazwisko. Urodziłem się w Tarnowie i praktycznie całe życie mieszkałem w Polsce i całe życie grałem w Polsce w piłkę. Dlaczego znalazłem się w Rydze? Studiowałem w Krakowie na Uniwersytecie Ekonomicznym i na ostatnim roku wyjechałem na wymianę zagraniczną do Francji, gdzie poznałem moją wtedy przyszłą żonę, która jest Łotyszką. Po roku spędzonym we Francji moja żona miała jeszcze jeden rok do zaliczenia w Rydze, ja już byłem wolny, skończyłem już studia i po prostu mogłem przyjechać. Przyjechałem 6 lat temu, w 2011 roku i od tamtej pory żyję tutaj. Jak Twoja rodzina zareagowała na wieść, że wyjeżdżasz na Łotwę? Moja rodzina była raczej otwarta na poznawanie świata i wyjazdy zagraniczne. Na pewn...
Pozostało jeszcze 96% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


