W wolnej Łotwie wszyscy wolni? Gdy Łotwa uzyskała w 1918 r. niepodległość, przejęła prawodawstwo z czasów carskich, dotyczące stosunków homoseksualnych. Artykuł 516 kodeksu karnego Imperium Rosyjskiego z początku XX stulecia mówił o „pederastii” i przewidywał karę nie krótszą niż trzy miesiące więzienia za utrzymywanie męsko-męskich stosunków seksualnych. Demokratyczna Łotwa utrzymała te zapisy, dopiero w 1933 r. wszedł w życie nowy kodeks karny, który nie przewidywał długości kary. Teoretycznie homoseksualista mógł zostać skazany nawet na okres krótszy niż trzy miesiące. Nie oznacza to, że w niepodległej Łotwie społeczność LGBT miała raj, ale rzeczywistość nad Dźwiną, w sensie prawnym, niespecjalnie odbiegała od tego, co działo się w Europie Zachodniej. Oczywiście w sferze społecznej konserwatywna Ryga nie mogła się równać z mekką homoseksualistów, czyli Berlinem czasów Republiki Weimarskiej. Nikt zresztą tego od niej nie oczekiwał. Po II wojnie światowej okaże się, że dla homoseksual...
Pozostało jeszcze 95% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


