Zwieńczenie walk o niepodległość Traktat z Tartu został zawarty 2 lutego 1920 roku pomiędzy Republiką Estońską a Rosyjską Federacyjną Socjalistyczną Republiką Radziecką. Umowa ta była następstwem estońskiej wojny niepodległościowej – ustanawiała pokój między walczącą o zachowanie ogłoszonej w 1918 roku niepodległości Estonią a Rosją bolszewicką. Układ ten regulował kwestie granic i reparacji, ale stanowił również, jak wyraził się Prezydent Republiki Estońskiej Lennart Meri, „akt urodzenia” Estonii. Młode państwo z granicami na wschodzie określonymi ów traktatem przetrwało niepodległe do 1940 roku. W 1944 roku doznało pierwszej z kilku grabieży terytorialnych. Od odzyskania przez Estonię niepodległości w 1991 roku temat traktatu pozostaje żywy. Władze w Tallinnie widzą w nim nie tylko pomnik prawa, ale także jeden z filarów podpierających państwowość kraju oraz argument w negocjacjach z Federacją Rosyjską na temat wciąż nieuregulowanej granicy między obu państwami.
Przy okazji stulecia zawarcia Traktatu z Tartu, ekspert International Center for Defence and Security Kalev Stoicescu zwrócił uwagę na charakterystyczną dla Rosji postawę – walkę o każdy centymetr kwadratowy ziemi, do której posiadania się poczuwa. Były estoński dyplomata pisał wówczas, że „od czasu, gdy Alaska została sprzedana Stanom Zjednoczonym, Rosja nigdy nie poddała ani nie zwróciła najmniejszego skrawka ziemi bez walki. Jedynym wyjątkiem był niemal pokojowy rozpad Związku Radzieckiego, który Wladimir Putin nazwał »największą katastrofą geopolityczną stulecia«. Należy dziś przypomnieć te słowa, w szczególności z uwagi na zdezaktualizowany „wyjątek”, a także mając w pamięci, że dwa kraje graniczące z Rosją po jej przeciwległych krańcach – Estonia i Japonia – wciąż pozostają w sporze terytorialnym z Rosją i stale przypominają Moskwie o swoich pretensjach. Jeszcze częściej wybrzmiewają głosy wskazujące na umowę z 1920 roku w estońskiej debacie wewnętrznej na temat granicy ze wschodnim sąsiadem. Abstrahując od sowieckiego ultimatum, sfałszowanych wyborów, nielegalnej aneksji w 1940 roku i wynikającej z nich półwiecznej okupacji Republiki Estońskiej, Związek Radziecki dokonywał w „swoich” granicach przesunięć administracyjnych, których skutki ten mały bałtycki kraj odczuwa do dziś. Zdarzyło się w Tartu… Co prawda, żaden spór historyczno-prawny nie pozwala nie cofnąć się w czasie, spór prawny o granice nie powinien sięgać dalej wstecz niż dzień zawarcia aktu stanowiącego fundament relacji między państwami. 2 lutego 1920 roku w Tartu doszło do podpisania wieczystego traktatu pokojowego estońsko-sowieckiego. W imieniu Moskwy podpis złożył, znany Polakom z negocjacji traktatu ryskiego, Adolf Joffe. Stronę zwycięską reprezentował były minister spraw zagranicznych Jaan Poska. Adolf Joffe podpisuje Traktat z Tartu Na mocy…Treść dostępna dla prenumeratorów
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

