Od XII wieku, przez niemal siedemset lat, Wyspy Alandzkie stanowiły część Królestwa Szwecji. Zbudowana na wyspach już w XIV wieku twierdza Kastelholm tylko to potwierdzała i zapowiadała dalszą szwedzką ekspansję w regionie. Stopniowe rozrastanie się państwa wokół Morza Bałtyckiego sprawiło, że z czasem Wyspy Alandzkie stały się bezpieczną przystanią na szwedzkim mare nostrum. Od zachodu przylegające do macierzy, od wschodu odizolowane od niebezpieczeństw Finlandią i Inflantami nie straciły jednak swojego strategicznego znaczenia. Szwedzka dominacja na Bałtyku zaczęła się jednak chwiać w XVIII wieku, kiedy we wschodniej części akwenu przebudziło się mocarstwo – Rosja Piotra Wielkiego. Odczuły to też Wyspy Alandzkie, zajęte i grabione przez carskie wojska w latach 1714–1721. Okres ten zakończył się exodusem ludności szwedzkiej. Choć nie na długo, Szwecja zdołała odzyskać panowanie nad wyspami. W 1809 roku na mocy traktatu z Fredrikshamn, kończącego wojnę fińską, cała Finlandia oraz Wyspy Alandzkie przeszły pod panowanie rosyjskie. Utrata archipelagu była dla Szwecji strategiczną klęską, ponieważ Rosjanie zyskali przyczółek położony – w najwęższym miejscu – zaledwie 20 km od wybrzeża Szwecji oraz niespełna 140 km od Sztokholmu.
Rosjanie niedługo po objęciu panowania nad wyspami postanowili wzmocnić swoją obecność wojskową. W latach 30. XIX wieku rozpoczęli oni budowę twierdzy Bormarsund, której jednak nigdy nie dokończyli. Zaledwie dwadzieścia lat później Wyspy Alandzkie doświadczyły najprawdopodobniej najmniej oczywistej zawieruchy w swoich dziejach. W 1854 roku w ramach toczącej się wojny krymskiej na archipelagu wylądowały wojska francuskie i brytyjskie. Otwarcie przez antyrosyjską koalicję frontu na dalekiej północy, oddalonego niemal 2000 km od głównego teatru działań wojennych, miało na celu sparaliżowanie rosyjskiej żeglugi na Bałtyku oraz bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwu Petersburga. Klęska Rosji w wojnie krymskiej przyniosła też historyczne rozstrzygnięcie dla Wysp Alandzkich. Na mocy traktatu paryskiego w 1856 roku archipelag stał się obszarem zdemilitaryzowanym. Narzucone przez Francję i Wielką Brytanię rozwiązanie miało na celu ograniczenie możliwości kontroli przez Rosję żeglugi na Bałtyku oraz pośrednio ochronę neutralnej od czasów wojen napoleońskich Szwecji, która historycznie miała dobre relacje z Wielką Brytanią (rządzona też była przez francuską dynastię Bernadotte). Wymóg demilitaryzacji pozostawał zasadniczo spełniony, aż do pierwszych lat XX wieku, kiedy to Rosja rozmieściła na wyspach swój garnizon wojskowy. Wobec rosnącej potęgi Niemiec, Francja i Wielka Brytania nie zaryzykowały spięcia ze swoim kluczowym sojusznikiem ze Wschodu. Niebawem zresztą, bo w czasach I wojny światowej, oba te państwa dały Rosji ciche przyzwolenie na budowę fortyfikacji i bazy floty na wyspach.
Ostatnia batalia o Wyspy Pokoju
Czas I wojny światowej zaniósł na Wyspy…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.


