Fiński kryzys polityczny. Trzydziestoletnia Sanna Marin na czele rządu

-

Kryzys koalicji rządowej w Finlandii zaskoczył międzynarodowe media, ale też samych Finów. Do końca nie wiadomo było, co jest prawdziwą przyczyną rozpadu układu rządowego. Druga największa partia w rządzącej Finlandią centrolewicowej koalicji – Partia Centrum – z dnia na dzień wycofała swoje poparcie dla rządu. W ten sposób zmuszając Anttiego Rinne do złożenia dymisji. Jego miejsce zastąpił nowy rząd pod przewodnictwem młodej premier Sanny Marin.

Obecny układ rządzący Finlandią składa się z pięciu partii politycznych. Choć dla polskiego czytelnika może wydawać się to zaskakujące, to „wielobarwne” koalicje złożone z wielu partii niekoniecznie bliskich ideologicznie są klasycznym elementem fińskiego życia politycznego. Dwoma filarami, na których utrzymuje się obecna władza są: wywodząca się z nurtu agrarnego Partia Centrum (fiń. Suomen Keskusta) oraz Socjaldemokratyczna Partia Finlandii (Suomen Sosialidemokraattinen Puolue, SDP) – będące jednymi z trzech kluczowych partii w fińskim systemie politycznym. Poza nimi w koalicji jest trzech mniejszych partnerów: Sojusz Lewicy (Vasemmistoliitto), Liga Zielonych (Vihreä Liitto) oraz Szwedzka Partia Ludowa (Suomen ruotsalainen kansanpuolue).

Sojusz między raczej liberalną Partią Centrum a Socjaldemokratami również nie jest niczym dziwnym w fińskiej polityce. Partie te, w różnych konfiguracjach, tworzyły koalicje rządowe od najdawniejszych czasów. Tarcia między koalicjantami z powodów światopoglądowych mogłyby wystąpić raczej między Centrum a pozostałymi, bardziej lewicowymi koalicjantami. Głównym argumentem za chwilowym opuszczeniem koalicji przez Centrum był jednak spór z SDP.

Listonosze obalili premiera?

Za główną i najbardziej oczywistą przyczynę, dlaczego koalicja uległa rozpadowi, najczęściej wskazywano protesty pracowników fińskiej poczty. Trwające w listopadzie protesty były spowodowane zmianami form zatrudnienia niemal 10 tys. pracowników „Posti”. W trakcie protestów do pracowników poczty dołączyły związki zawodowe innych grup zawodowych, m.in. reprezentujące pracowników transportu.

W efekcie nacisku strony społecznej swoje stanowisko opuściła minister władz lokalnych – Sirpa Paatero. Piastująca ten urząd z ramienia SDP Paatero była również odpowiedzialna za zarządzanie majątkiem państwowym. Pozornie odejście nieskutecznej minister powinno rozwiązać problem tarć w koalicji. Kilka dni później, we wtorek 3 grudnia Partia Centrum nagle wycofała swoje poparcie dla rządu, a Antti Rinne podał się do dymisji.

Kryzys związany z pracownikami poczty w pełni nie wyjaśnił nagłej decyzji głównego koalicjanta SDP. Media spekulowały co do możliwych przyczyn kryzysu rządowego. W szczególności pole do spekulacji dziennikarzom i komentatorom dali sami politycy. Żaden z ważniejszych polityków Partii Centrum nie wystosował jasnego komunikatu do społeczeństwa o powodach podjętej decyzji.

Biorąc pod uwagę publiczne komentarze w sieci przewodniczącej Centrum Katri Kulmuni można jednak uznać, że w znacznym stopniu przyczyną były kwestie personalne. Ze stanowiska zamieszczonego na jej profilu na Facebooku tydzień po upadku rządu Rinne można wysnuć wniosek, że kluczową przyczyną kryzysu był sam premier. Oficjalnie Kulmuni podkreślała, że Rinne nie sprawdzał się w roli szefa rządu i nie był w stanie stawić czoła nadchodzącym problemom.

Nowy-stary rząd

Desygnowani na kandydatów na przyszłego premiera z ramienia SDP zostali: minister transportu Sanna Marin oraz szef frakcji parlamentarnej Antti Lindtman. W końcu późnym popołudniem 8 grudnia plenum partii wybrało na kandydatkę Marin.

Ta najpierw została z entuzjazmem przyjęta przez pozostałych koalicjantów, którzy niemal od razu zadeklarowali chęć dalszej współpracy w ramach koalicji i kontynuowania programu rządowego, ustalonego jeszcze w pierwszej połowie tego roku.

Nowy rząd pod przewodnictwem Marin pod względem personaliów niewiele różni się od poprzedniego gabinetu Anttiego Rinne. Poza zmianą samego premiera doszło jedynie do rotacji na niektórych stanowiskach ministerialnych, m.in. dotychczasowy minister finansów Mika Lintilä z Partii Centrum został ministrem gospodarki, zamieniając się miejscami z przewodniczącą Centrum Katri Kulmuni. Ministerstwo transportu i komunikacji, którym wcześniej kierowała Marin przejmie zaś Timo Harakka (SDP).

Stanowisko niespodziewanie zachowa również Sirpa Paatero, na którą spadł ciężar protestów pracowników poczty. Jej pozostanie w rządzie może również wskazywać, że nie tylko strajki mogły być przyczyną wycofania poparcia dla rządu przez Centrum. Tym razem Paatero nie będzie jednak nadzorowała spółek skarbu państwa, zaś jej obowiązki w tym zakresie przejmie minister spraw europejskich Tytti Tuppurainen (SDP).

Młoda, wykształcona i ambitna

Uwaga światowych mediów skupiła się bardziej na osobie premier Sanny Marin i jej życiu prywatnym niż na politycznym aspekcie fińskiego kryzysu i nowym rozdaniu tek ministerialnych. Oprócz tego, że 34-letnia Sanna Marin jest obecnie najmłodszą szefową rządu na świecie to również pochodzi z tzw. „tęczowej” rodziny – została wychowana przez dwie kobiety. Bardzo nagłośnionym przez media okazał się również fakt, że większość liderów koalicji to trzydziestoparoletnie kobiety.

W fińskim życiu politycznym wysokie stanowiska zajmowane przez kobiety nie są niczym nadzwyczajnym. W 2003 roku z ramienia Partii Centrum urząd premiera sprawowała Anneli Jäätteenmäki. W latach 2010–2011 premierem była również reprezentująca Partię Centrum Mari Kiviniemi. Wśród kobiet na najwyższych stanowiskach nie należy też zapominać o Tarji Halonen, związanej politycznie z SDP byłej prezydent Finlandii, która swój urząd pełniła przez dwie kadencje (2000–2012).

Sanna Marin to nie tylko atrakcyjna medialnie historia życia prywatnego i rodzinnego, ale też przykład sprawnej polityk. Wskazuje na to choćby skuteczność z jaką wspinała się po kolejnych szczeblach politycznej kariery. Niedługo po studiach prawniczych, w wieku 27 lat, udało jej się uzyskać mandat samorządowca. Trzy lata później, w 2015 roku, weszła zaś do głównego nurtu fińskiej polityki, zyskując mandat do Eduskunty. Wreszcie kilka lat później została wyznaczona na premiera.

Jej wybór na nową premier może być przełomowy dla SDP, będącej trzonem centrolewicowej koalicji. Partia ta, choć wygrała wybory kilka miesięcy temu, to dziś zmaga się ze znacznym spadkiem poparcia. Radykalna młoda premier, należąca raczej do czerwono-zielonego skrzydła partii, może jej pomóc odzyskać część głosów. Wyrazista polityk wspierająca bardzo progresywne kierunki polityki nadaje wyrazistości partii. Postulowane przez nią dążenie do minimalizacji emisji CO2 czy wzmocnienie fińskiego państwa dobrobytu może być szansą na odzyskanie części elektoratu. Ten w ostatnich miesiącach odpłynął do innych partii. Wiele wskazuje na to, że część wyborców SDP mogła przejść do prawicowej i populistycznej, będącej obecnie w opozycji Partii Finów.

Czy Sanna Marin dzięki swojej nieustępliwości i skuteczności oraz fali pozytywnego PR w światowych mediach poradzi sobie z wyzwaniami czekającymi Finlandię? Tego się dowiemy w najbliższych miesiącach. Czeka ją na pewno nie tylko praca na rzecz odzyskania przez partię zaufania społecznego. Będzie też musiała rozwiązać te same problemy, związane z rynkiem pracy, przed którymi stał Antti Rinne, a także utrzymać stabilną współpracę w ramach koalicji rządowej.

Absolwent historii wojskowości w Akademii Obrony Narodowej i warszawskiego Studium Europy Wschodniej. Jego zainteresowania oscylują głównie wokół dziejów wojska narodowego i sowieckiego na obszarze Łotwy, Litwy i Białorusi.

© Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy. Więcej informacji o prawach autorskich i zakup licencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz swoje imię tutaj