W Szwecji brakuje zaangażowanych i kompetentnych nauczycieli edukacji seksualnej. Nauka o seksie i związkach musi stać w szwedzkich szkołach na wyższym poziomie – argumentowali w 2019 roku na łamach „Altinget” Patrick Reslow, ówczesny parlamentarzysta Szwedzkich Demokratów i Tobias Andersson, rzecznik młodzieżówki tejże partii. Z kolei Jan Sjunnesson, prawicowy publicysta powiązany z tą partią i organizator alternatywnego do sztokholmskiego marszu równości stwierdził w swoim przemówieniu w jego trakcie, że tu w Szwecji dziewczyny mają prawo całować inne dziewczyny, a chłopcy całować innych chłopców. Obie wypowiedzi (dobrane jak najbardziej tendencyjnie) mogą budzić zdziwienie, szczególnie u odbiorcy posiadającego polskie wyobrażenie o tym, jak prawica wyglądać powinna. I niech te dwie wypowiedzi stanowią punkt wyjścia, do – być może kontrowersyjnych – rozważań, czy Szwedzcy Demokraci są ugrupowaniem, za jakie się ich uważa. A być może ich skrajność, prawicowość czy populizm są czymś in...
Pozostało jeszcze 91% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


