Rosję oburzył nowy film NATO czczący „Leśnych Braci”, antysowiecki ruch oporu w Estonii, Łotwie i Litwie. Dla osób z zewnątrz jest to wielkim zaskoczeniem. Nie chodzi nawet o to, że wojna partyzancka przeciwko sowieckiej okupacji w krajach bałtyckich to zapomniany konflikt; większość ludzi nigdy nawet o nim nie słyszała. Żeby zrozumieć, o co toczy się spór, spróbujcie eksperymentu myślowego. Wyobraźcie sobie, że wasi przodkowie byli gangsterami. Na długo przed waszymi narodzinami, sprzymierzyli się oni z inną bandą i zaatakowali sąsiadów, zniewolili ich i wymordowali. Potem oba gangi się skłóciły i zmusiły niewinnych sąsiadów do opowiedzenia się po jednej ze stron. Ostatecznie, wasi przodkowie wygrali i zajęli domy sąsiadów – mimo zaciętego oporu. Kiedy wasi przodkowie w końcu zmarli, sąsiedzi odzyskali swą własność. Przeczytaj także: Dlaczego Kreml bardziej wystraszył się krótkiego filmu NATO o leśnych braciach niż czołgów? Pytanie brzmi teraz, jak się zachować. Czy powinniście ...
Pozostało jeszcze 78% artykułu.
Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Zyskaj dostęp do setek eksperckich artykułów poświęconych państwom regionu Morza Bałtyckiego.


