Administracja elektroniczna: być jak Estonia

Cyfryzacja w krajach europejskich przebiega w różnym tempie – od Estonii na czele po kraje Europy Środkowej, gdzie jeszcze wiele pozostało do zrobienia. Cyfryzacja budzi duże nadzieje, ale też rodzi pytania o bezpieczeństwo newralgicznych danych i systemów. O nadziejach i wyzwaniach jakie przynosi cyfryzacja sektora publicznego dyskutowali uczestnicy panelu „ICT w administracji publicznej – szanse na rozwój i wyzwania bezpieczeństwa”, który odbył się w ramach Forum Ekonomicznego w Krynicy.

|
|

Uczestnicy panelu reprezentowali kilka państw oraz różne sektory, co pozwoliło skonfrontować dotychczasowe osiągnięcia członków Unii Europejskiej oraz spojrzeć na nie z różnych perspektyw – od politycznej, przez akademicką i ekspercką, po biznesową. E-administracja w Polsce Polska i Estonia leżą na dwóch przeciwległych końcach wszelkich rankingów cyfryzacji administracji publicznej. Poseł Maciej Masłowski podkreślając, że mimo wysiłków oraz bardzo dużych inwestycji, Polsce nie udało się dotychczas doprowadzić systemów informacyjnych do stanu, w którym byłyby one na tyle spójne i łatwe w obsłudze, by obywatele kraju powszechnie z nich korzystali. Ogromne nakłady na tworzenie i informatyzację systemów, które właściwie nie były wykorzystywane, prawdopodobnie nigdy nie przyniesie zakładanych korzyści i ułatwień, m.in. dlatego, że nie są projektowane z myślą o użytkowniku, a i sami pracownicy sektora publicznego często z dużą dozą sceptycyzmy patrzą na nowe rozwiązania. Według Cezarego Kmiecia z Huawei Polska, sektor publiczny, w tym samorządy, jest z drugiej strony najważniejszym partnerem biznesowym dla wielu firm technologicznych. To on generuje największe przychody. Biorąc jednak pod uwagę stopień skomplikowania współpracy i jej czasochłonność, sektor publiczny jest również wymagającym partnerem. Cezary Kmieć zauważył, że barierą w Polsce nie jest technologia, ale są rozwiązania prawne i bariery formalne. Tyson Barker, z Brandenburskiego Instytutu Społeczeństwa i Bezpieczeństwa, zwrócił uwagę, że stopień wykorzystania e-administracji wykracza poza aspekt technologiczny. W Polsce i Niemczech z e-usług publicznych korzysta odpowiednio 24% Polaków i 18% Niemców, przy czym Niemcy charakteryzują się dużo wyższym stopniem zaawansowania i penetracji technologii. Według Barkera jest to efekt mniejszego zaufania i większej ostrożności Niemców wobec rozwiązań elektronicznych i państwa. „Zaufanie jest czynnikiem kulturowym, o czym należy pamiętać rozwijając e-administrację” – dodał Barker. John Hobbs, z Instytutu Technologicznym w Cork, w Irlandii, podkreślił ważną rolę uczelni wyższych i instytutów badawczych tak w rozwijaniu systemów, tworzeniu otoczenia prawnego, jak i późniejszym testowaniu efektów wdrażanych rozwiązań. Instytut Technologiczny w Cork jest szczególnie aktywny we współpracy z samorządem lokalnym, z którym opracowuje nowe rozwiązania „smart city”, które mają na celu poprawę jakości życia lokalnej społeczności. Hobbs zauważył, że uczelnie są również ważnym wsparciem w opracowywaniu i wdrażaniu projektów realizowanych przy wykorzystaniu środków europejskich. I w Finlandii W zupełnie innym miejscu niż Polska znajduje się Finlandia. Co ciekawe w Finlandii wiele projektów realizowanych jest z inicjatywy i przy współuczestnictwie sektora prywatnego. Juha Saarnio z Federacji Fińskich Przemysłów Technologicznych w trakcie panelu zauważył, że sektor publiczny od sektora prywatnego mógłby uczyć się szybkości i efektywności realizacji projektów. Inną ważną kwestią jest skupianie się…

🔒Czytasz tylko 37% artykułu. Pozostałe 63% treści i zdjęcia są ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Dostęp jednorazowy 5 zł
Pakiet miesięczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie

Podobał Ci się ten artykuł? Przekaż napiwek!

Wybierz i przekaż wybraną liczbę Monet autorowi i redaktorom.

Wspierać możesz wielokrotnie!

Przekazany napiwek dzielony jest między osoby zaangażowane w powstanie tekstu, tj. autora (lub autorów) i współtwórców, po połowie.

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Strona głównaGospodarkaAdministracja elektroniczna: być jak Estonia
Prenumeruj, aby utworzyć konto. Masz konto? Zaloguj się, aby skomentować.
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów