Alternatywna rzeczywistość
Gdyby o rezultatach wyborów dowiadywać się ze strony partyjnego portalu l24.lt można by nie zauważyć niedzielnej klęski. Doktor Bogusław Rogalski nadaje: „AWPL-ZChR bezapelacyjnie wygrała na Wileńszczyźnie i będzie mieć posłów w Seimasie”. „Dzielnice wyborcze, w których zwyciężyła AWPL-ZChR, to około 6 procent dzielnic w skali kraju”, krzyczy wielkimi literami inny artykuł. „Rita Tamašunienė: Pamiętajmy o zasadach bezpieczeństwa na drogach”, inny tekst przypomina o tym, że partia wciąż ma swoich ministrów w rządzie Sauliusa Skvernelisa, których uzyskała latem 2019 roku. Dla odmiany portal, który należy do Czesława Okińczyca, wielkiego przeciwnika Tomaszewskiego, sygnatariusza litewskiego aktu niepodległości z marca 1990 roku, przypomina wypowiedź Waldemara Tomaszewskiego z wieczoru wyborczego, o tym, że poda się do dymisji, jeśli partia nie przekroczy progu 5%.
- Zupełnie w to nie wierzę - mówi Przeglądowi Bałtyckiemu wydawca „Kuriera Wileńskiego” i były kandydat z listy Litewskiej Partii Zielonych, adwersarz Tomaszewskiego, Zygmunt Klonowski. Sam lider AWPL-ZChR zresztą szybko zastrzegł: „Nie wiem, czy partia zgodzi się z tym, abym się podał do dymisji”. „Grany jest scenariusz turkmeński, w którym, Turkmenbasza wiele razy podawał się do dymisji, jednak nigdy nie została ona przyjęta przez naród”, wyzłośliwia się ktoś na Facebooku. A przecież Waldemar Tomaszewski przez szereg lat miał sukcesy.
Od niszowej partii do salonów władzy
Gdy w 1999 roku wybrano go na przewodniczącego partii, było to ugrupowanie niszowe, mające zaledwie dwóch, w porywach trzech posłów w litewskim Sejmie. Gdyby ktoś wtedy powiedział, że za dwanaście lat partia będzie miała swoją własną frakcję i ministrów, uznano by go za niespełna rozumu. W wyborach z jesieni 2000 roku, które na kilka miesięcy wyłoniły liberalno-centrowy rząd Rolandasa Paksasa, partia uzyskała zaledwie 1,95%. - To wina progu wyborczego, który w ogóle nie powinien obowiązywać mniejszości narodowych – mówili polscy politycy interesujący się Litwą, wspominając, że ustawa z 1993 roku zwalnia mniejszości narodowe w Polsce z takiego obowiązku. Tomaszewski jednak zagryzł zęby i zaczął pracować. We wspomnianych wyborach z 2000 roku partia uzyskała zaledwie dwa mandaty, jednak na parę miesięcy weszła do koalicji rządzącej, delegując nawet swojego wiceministra oświaty czy wicestarostę powiatu wileńskiego. Później łatwo nie było, ale w 2008 roku zabrakło dosłownie paru tysięcy głosów, by przekroczyć próg 5% w wyborach do Sejmu. Pomogła coraz większa mobilizacja polskiej społeczności, a także pomysł Tomaszewskiego, by zawrzeć sojusz z działającą w Kłajpedzie partią Alians Rosjan. Wtedy „gwiazdą” wspólnej listy została Irina Rozowa, wcześniej posłanka partii chłopskiej, obecnie parlamentarzystka AWPL-ZChR oskarżana o konszachty z rosyjskimi służbami.
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1190+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!


