Hokej na lodzie to zdecydowanie jeden z najpopularniejszych sportów w krajach znajdujących się w basenie Morza Bałtyckiego – aż siedem z szesnastu reprezentacji biorących udział w tegorocznych mistrzostwach świata elity to drużyny z państw położonych nad Bałtykiem. W imprezie udział wzięły zespoły Danii, Finlandii, Łotwy, Niemiec, Norwegii, Polski i Szwecji. Wśród zakwalifikowanych drużyn tradycyjnie nie zabrakło także zespołów z Ameryki Północnej – Stanów Zjednoczonych i Kanady. Stawkę uzupełniły Austria, Francja, Kazachstan, Słowacja, Szwajcaria, Wielka Brytania oraz gospodarz i ostateczny zwycięzca tegorocznych mistrzostw, czyli niezwykle utytułowana reprezentacja Czech.
Elita bez elity
Mistrzostwa świata elity rozgrywane są co roku i choć tradycyjnie odbywają się dopiero w maju, to nie bierze w nich udziału znaczna część największych gwiazd tej dyscypliny, ponieważ w tym samym czasie odbywa się końcowa faza rozgrywek NHL (National Hockey League) i decydująca walka o Puchar Stanleya – te północnoamerykańskie rozgrywki klubowe są wśród fanów hokeja, szczególnie tych w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, o wiele bardziej popularne.
Od czasu ataku Rosji na Ukrainę z międzynarodowych rozgrywek wykluczona została ekipa Rosji, która była stałym i jednym z najbardziej utytułowanych (biorąc pod uwagę również wyniki reprezentacji ZSRR) uczestników mistrzostw świata elity. Z tego samego powodu od 2022 roku w żadnych międzynarodowych zawodach w hokeju na lodzie udziału nie bierze także reprezentacja Białorusi, która również regularnie uczestniczyła w tej imprezie, choć bez medalowych sukcesów.
Bałtyckie sensacje
W zeszłym roku na podium znalazły się aż dwie reprezentacje z krajów położonych nad Bałtykiem – co prawda mistrzem świata już po raz 28 została Kanada, która jest samodzielnym rekordzistą w ilości zdobytych tytułów, ale srebro dość niespodziewanie wywalczyli Niemcy, a brąz w jeszcze bardziej sensacyjny sposób zdobyli Łotysze. Dla Niemców był to już trzeci srebrny krążek światowego czempionatu, natomiast dla Łotyszy, prowadzonych przez trenera Harijsa Vītoliņša, był to w ogóle pierwszy medal tej imprezy w historii. Reprezentacja Łotwy była absolutną rewelacją poprzednich mistrzostw – w drodze po brąz pokonała m.in. Szwecję, która z jedenastoma tytułami jest najbardziej utytułowanym krajem regionu bałtyckiego, a w starciu o brązowy medal Łotysze okazali się o jedną bramkę lepsi od faworyzowanych Amerykanów. Ponadto, tytuł najlepszego bramkarza oraz nagrodę MVP turnieju otrzymał Artūrs Šilovs. W tym roku do tych sukcesów nie udało się nawiązać żadnemu z zeszłorocznych medalistów – wszystkie drużyny zakończyły swoje starty poza podium.
Podczas tegorocznych mistrzostw zawodnicy rywalizowali w praskiej O2 Arena (grupa A: Kanada, Finlandia, Szwajcaria, Czechy, Dania, Norwegia, Austria, Wielka Brytania) oraz znajdującej się w Ostrawie Ostravar…
Treść dostępna dla prenumeratorów
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki Twojej prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

