Bieg przez płotki. Dwa lata rządu Stefana Löfvena

Mijają dwa lata od powołania drugiego gabinetu Stefana Löfvena. Gdyby porównać ten czas do biegu przez płotki, to premierowi Szwecji kilka z nich udało się zręcznie ominąć, kilka staranować, a nieliczne przeskoczyć. Na półmetku zmagań sytuacja nie wygląda najlepiej, a na mecie czekać może surowa kara.

|
|

By zrozumieć obecną sytuację polityczną w Szwecji trzeba się cofnąć do 9 września 2018 roku. Wtedy to miały w tym kraju miejsce wybory, jak się okazało później, przełomowe dla szwedzkiej sceny politycznej. Już przedwyborcze sondaże zapowiadały trudną sytuację, jednak oficjalne wyniki okazały się jeszcze gorsze. Perspektywy na stworzenie silnego rządu legły w gruzach. Blok partii „lewicowych” (Socjaldemokraci, Zieloni, Lewica) otrzymał 144 mandaty, z kolei Sojusz (Umiarkowani, Liberałowie, Chadecy, Centrum) – 143. Do układanki tej doszły jeszcze 62 mandaty dla uważanych za skrajną prawicę i przez to izolowanych Szwedzkich Demokratów. Warta podkreślenia jest w tym miejscu specyfika szwedzkiego systemu – tzw. parlamentaryzm negatywny. Oznacza to, że do uzyskania zgody parlamentu na utworzenie rządu nie jest potrzebna aktywna większość. Wystarczy, że większość…

🔒Czytasz tylko 8% artykułu. Pozostałe 92% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Pakiet jednorazowy 5 zł
Pakiet cykliczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie