Po łotewsku „Jūrmala” znaczy „wybrzeże”, więc kierując się do Jurmały właściwie możemy powiedzieć, że „jedziemy nad morze”. Niezbyt obeznani turyści zamawiający bilet do Jurmały w kasie ryskiego dworca kolejowego mogą być zdezorientowani, gdyż okazuję się, że taka stacja nie istnieje! Jest natomiast 14 osiedli – Priedaine, Lielupe, Bulduri, Dzintari, Majori, Dubulti, Jaundubulti, Pumpuri, Melluži, Asari, Vaivari, Sloka, Jaunķemeri i Ķemeri – i tyle samo stacji kolejowych. Długo były one sielskimi wioskami rybackimi, ale wszystko zmieniło się pewnego letniego dnia pod koniec lat 70. XIX wieku.
Pamiętnego 25 czerwca uruchomiono linię kolejową między Rygą a Majori – była to czwarta w historii linia kolejowa w granicach dzisiejszej Łotwy. To dziejowe wydarzenie miało kluczowy wpływ na ekonomiczny i kulturalny rozwój ziem regionu. Oczywiście zajęło wiele lat zanim trudno dostępne miejscowości zamieniły się w oblegane kurorty, a jeszcze dłużej trwało ich jednoczenie. W skład utworzonej w 1920 roku Jurmały weszły wymienione miejscowości z wyjątkiem osad Ķemeri i Sloka, które z kolei zostały dołączone w 1959 roku. Wtedy też zakończyło się kształtowanie granic dzisiejszej Jurmały. W procesie wcielania kolejnych osiedli w skład Jurmały od samego początku kluczową role odgrywała kolej. Cofnijmy się o 150 lat, by wybrać się w pierwszą podróż do Jurmały. To podróż, w którą wielu współcześnie wybiera się nawet nie podejrzewając co się kryje za oknami pociągu.
Każda szyna ma swoją historię
Zawsze fascynowała mnie kolej. Zmiany jakie kolej przynosi w miejscach, do których dociera są oszałamiające. Współcześnie jesteśmy przyzwyczajenie do łatwego łatwego dostępu do samochodów, pociągów, samolotów i innych środków transportu, jednak przed nastaniem XIX wieku było zupełnie inaczej. W drugiej połowie XIX wieku, kiedy rewolucja przemysłowa rozlała się po całym świecie, kolej żelazna stała się podstawowym sposobem komunikacji łączącym państwa i ich mieszkańców. Świszczące lokomotywy stały się ucieleśnieniem pozytywistycznego ducha epoki. W tamtych czasach Łotwa nie była wyjątkiem.
Łotwa (wtedy podzielona na trzy gubernie: Liwońską, Kurlandzką i Witebską), która za sprawą położenia geograficznego stanowiła swoisty pomost łączący Imperium Rosyjskie i Europę, w 1860 roku otrzymała swoją pierwszą linię kolejową. Rozciągający się od Rītupe do Daugavpils odcinek wielkiej Kolei Warszawsko-Petersburskiej.
Rok, później, od 21 września 1861 roku można było pojechać pociągiem z Rygi do Daugavpils (wtedy Dünaburg). W tym celu w Rydze powstała nowa stacja kolejowa zwana dworcem dyneburskim. Nazwa Dünaburg używana była w dokumentach od połowy XVII wieku do 1893 roku, kiedy to miasto zostało przemianowane na Dźwińsk. W 1920 roku miasto otrzymało swoją aktualną nazwę.
Kilka lat później, w 1868 roku tory kolejowe sięgały już Jełgawy – nazywaną ówcześnie Mitawą – wówczas jednego z bardziej dynamicznych miast. Co wyjątkowo ciekawe, trasy kolejowe nie były budowane z inicjatywy państwa, ale za każdym razem gdy pojawiała się potrzeba stworzenia połączenia, zakładano specjalnie do tego przeznaczoną firmę prywatną. I tak linia Ryga-Dyneburg (Daugavpils) przeszła na własność państwa dopiero w 1894 roku. W związku z tym budowa linii kolejowej do Jurmały zajęła wiele lat i składała się z kilku etapów: Riga-Bolderāja, Riga-Majori i Majori-Tukums.
Budując mosty: Bolderāja
Pierwszy odcinek nowej kolei został pociągnięty z Rygi do miejscowości Bolderāja.
Budowę rozpoczęto głównie ze względów ekonomicznych: wykorzystanie pociągów w celu dostarczenia towarów z Portu Ryskiego nad Morzem Bałtyckim było dużo łatwiejsze i szybsze niż transport płytką rzeką Dźwiną. Budowa linii kolejowej zajęła prawie 5 lat (1869-1873). W tym czasie największym wyzwaniem dla inżynierów była budowa stałej przeprawy przez rzekę Dźwinę. Zanim powstała kolej Ryga-Bolderāja ze starej Rygi na Zadźwinie (Pārdaugava) można było się dostać tylko pokonując tzw. most tratwowy (zmodernizowany w 1896 roku do mostu pontonowego).
Most Kolejowy został zbudowany w 1872 roku. Nazwano go "Mostem Żelaznym". Miał on tylko jeden tor kolejowy na środku i dwie ścieżki dla pieszych po obu stronach. Powstała…
Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!
Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.
Patron
17 zł miesięcznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i 15 co miesiąc
- 5% stałej zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Przyjaciel
27 zł miesięcznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 200 Monet na start i 30 co miesiąc
- 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Roczna
149 zł rocznie
- Dostęp do 1188+ tekstów Premium
- 100 Monet na start i co roku
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Na zawsze
799 zł jednorazowo
- Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
- 500 Monet na start
- 5% zniżki w sklepie
- Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
- Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
Poznaj ofertę dla firm i instytucjiCzytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim
Przegląd Bałtycki jest super. Jedno z niewielu sensownych mediów o krajach nadbałtyckich.
Bardzo podoba mi się Wasza strona. Są na niej bardzo ciekawe artykuły o regionie, małych miastach i kulturze, którymi bardzo się interesuję. Pomaga mi ona również w nauce polskiego :) Dziękuję!
Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!
Robicie dobrą robotę, tylko się nie zniechęcajcie!


