Cele polskiej prezydencji w Radzie Państw Morza Bałtyckiego

Region Morza Bałtyckiego stoi dziś przed nowymi wyzwaniami. Polska obejmując prezydencję w Radzie Państw Morza Bałtyckiego (RPMB) 1 lipca 2015 roku wzięła na siebie realizację misji tej ważnej organizacji regionalnej, która jednocześnie wystawiona jest na oddziaływanie sytuacji w Europie Wschodniej. Przewodnictwo Polski będzie zmagało się z dwoma wyzwaniami w tym kontekście – utrzymaniem merytorycznej współpracy w pełnym gronie 11 państw i Komisji Europejskiej oraz dalszym zacieśnianiem tejże współpracy. RPMB jest bowiem jedną z nielicznych organizacji, które na stosunkowo wysokim szczeblu i intensywnie współpracują z Rosją.

|
|

Przeczytaj także:  Cele polskiej prezydencji w Radzie Państw Morza Bałtyckiego
XXI wiek przyniósł postępującą globalizację w wielu wymiarach polityki i gospodarki. Jednocześnie coraz większe znaczenie ma współpraca regionalna. Nie ma bowiem możliwości sprostania wymogom globalizacji bez silnej współpracy regionalnej. Unia Europejska już od wielu lat podkreśla znaczenie implementacji strategii makroregionalnych. Główne założenia unijnych strategii nie są jednak wymyślane od nowa, opierają się bowiem na istniejących od dziesięcioleci ideach współpracy poszczególnych regionów, które łączy bliskość geograficzna, kulturowa czy ekonomiczna[1]. Region Morza Bałtyckiego pod względem geograficznym obejmuje państwa nordyckie – Danię, Szwecję, Finlandię), państwa bałtyckie (Litwę, Łotwę, Estonię) oraz Polskę i Niemcy. Wśród państw regionu należy również wymienić Rosję, która przynależy do niego nie tylko ze względu na Obwód Kaliningradzki, ale także okolice Sankt Petersburga. Ze względów historycznych i ekonomicznych należy do niego zaliczyć również Norwegię i Islandię. Historycznie był to region mało stabilny – nękany licznymi wojnami, gdzie często zmieniały się granice. Mimo to już w średniowieczu zawiązały się formy współpracy regionalnej, chociażby Hanza[2]. Należy również odnotować, iż na tle całego regionu daleko posunięta jest integracja państw nordyckich, które dużo wcześniej opracowały zasady wzajemnej współpracy. Dopiero koniec XX wieku przyniósł rozwój nowoczesnych, zinstytucjonalizowanych, pogłębionych relacji regionalnych. Taką możliwość pojawiła się wraz z upadkiem bipolarnego układu sił jaki panował po II wojnie światowej, uzyskaniem niepodległości przez republiki bałtyckie, a następnie wykorzystanie nowych impulsów do dalszej integracji jakie przyszły wraz z przystępowaniem kolejnych państw do Unii Europejskiej. Współcześnie, obok RPMB, państwa usytuowane nad Morzem Bałtyckim współpracują ze sobą na łamach licznych organizacji międzynarodowych, rządowych i pozarządowych – m.in. Rady Nordyckiej, Komisji Helsińskiej, Bałtyckiej Konferencji Parlamentarnej, Związku Miast Bałtyckich czy Bałtyckiego Stowarzyszenia Izb Gospodarczych. Obszar bałtycki jest również jednym z najważniejszych pod względem gospodarczym makroregionów w UE z dużym potencjałem wzrostu. Dynamika tego wzrostu zależy nie tylko do pogłębiania więzi wewnątrzregionalnych, ale także od wzrostu eksportu to partnerów spoza UE – Brazylii, Rosji, Indii, Chin czy Indonezji Na obszarze państw Morza Bałtyckiego mieszka prawie 8% populacji UE, a państwa te generują prawie 10% PKB UE. Nie dziwi więc, iż zacieśnianiem współpracy regionalnej zainteresowane są nie tylko same państwa regionu, ale także UE, co przejawia się pierwszą makrostartegią dla tego regionu. Unijna makrostrategia jest odpowiedzią na heterogeniczność gospodarczą regionu państw Morza Bałtyckiego i ma na celu dalsze niwelowanie różnic ekonomicznych oraz pogłębienie integracji energetycznej. Największym wyzwaniem, obok umiejętnego wpisania się w globalne trendy jest zniwelowanie różnic miedzy wysoko rozwiniętymi państwami regionu (Niemcy, Skandynawia) a Polską czy państwami bałtyckimi, które mimo, iż bardzo dobrze funkcjonują w okresie zawirowań globalnej gospodarki, to nadal aspirują do roli silnych gospodarek europejskich[3]. Region bałtycki jest ważnym elementem polskiej polityki zagranicznej. Za wyjątkiem Rosji, wszystkie pozostałe państwa regionu są członkami Unii Europejskiej i/lub NATO. Członkostwo Polski w tych organizacjach jest filarem jej bezpieczeństwa i wzrostu gospodarczego. Ostatnie lata były okresem stopniowego wzmocnienia roli Polski w strukturach europejskich i euroatlantyckich. Jednak zachowanie dobrych stosunków bilateralnych z bezpośrednimi sąsiadami pozostaje jednym z filarów bezpieczeństwa Polski[4]. Jednocześnie kierunek północny staje się coraz ważniejszym elementem polskiej polityki zagranicznej. Wynika to z chęci zgłębienia potencjału Polski wynikającego z położenia geograficznego. Istotne znaczenie ma m.in. układ Północ-Południe z możliwością wykorzystania potencjału basenu Morza Bałtyckiego i Morza Śródziemnego[5]. Od państw nordyckich Polska chciałaby czerpać doświadczenia związane z nowymi technologiami i nowoczesną gospodarka widząc zacieśnianie relacji jako dźwignię dalszego rozwoju ekonomicznego i modernizacji gospodarki. Wspólnota interesów Polski i państw bałtyckich – Litwy, Łotwy i Estonii jest widoczna w zdecydowany sposób, zwłaszcza w świetle ostatnich zmian na scenie geopolitycznej Europy, spowodowanej sytuacją na Ukrainie i zmianą w polityce Federacji Rosyjskiej. Wobec nowych wyzwań nieliczne kwestie drażliwe, jak na przykład różnice w podejściu do mniejszości polskiej na Litwie, schodzą na dalszy plan. Rosyjska agresja na Ukrainie oraz zwiększenie aktywności wojskowej różnych podmiotów na obszarze Morza Bałtyckiego powoduje zacieśnienie interesów regionalnych[6]. Ponownie do agendę rozmów wróciła kwestia twardego bezpieczeństwa w regionie, ale także nowych miękkich zagrożeń – propagandy, wojny informacyjnej, cyberataków. Z punktu widzenia Polski kluczowe jest zacieśnianie tej współpracy, która mimo, iż weszła w nową dynamikę, to nadal charakteryzuje się odmiennością stanowisk państw regionu w wielu kwestiach. Dodatkowo, w erze postępującej globalizacji regionalna percepcja polityki Rosji może jedynie pełnić funkcję pomocniczą do narracji jaką narzucają stosunki szeroko rozumianego Zachodu z Moskwą. W kontekście regionalnym państwom usytuowanym nad Morzem Bałtyckim pozostaje przede wszystkim intensyfikacja wzajemnej współpracy w ramach struktur euroatlantyckich. Cele i priorytety polskiej prezydencji w RPMB Polska sprawując prezydencję w Radzie Państw Morza Bałtyckiego stoi przed szansą, ale również podwójnym wyzwaniem – politycznym i organizacyjnym. Z jednej strony, podsekretarz stanu Henryka Mościcka-Dendys określiła region bałtycki jako jeden z dwóch filarów polskiej aktywności regionalnej[7], jednak zaangażowanie jest tutaj niższe niż w Grupie Wyszehradzkiej. Minister Grzegorz Schetyna w czasie exposé nt. priorytetów polskiej polityki zagranicznej w 2015 roku zauważył, że „istotnym impulsem dla wzmocnienia polskiego zaangażowania nad Bałtykiem będzie prezydencja Polski w Radzie Państw Morza Bałtyckiego”[8]. Z drugiej strony, pomimo…

🔒Czytasz tylko 32% artykułu. Pozostałe 68% treści jest ukryte.
🔒

Treść dostępna dla prenumeratorów

Prenumeruj i wspieraj Przegląd Bałtycki!

Zmieniamy się dla Ciebie. By korzystać z nowości prenumeruj nas. Czytaj i wspieraj Przegląd Bałtycki!
Kod promocyjny: PB2026
20% zniżki za zawsze!
Pakiety jednorazowe i cykliczne. Płacisz tylko za to co czytasz!
Dostęp jednorazowy 5 zł
Pakiet miesięczny 10 zł miesięcznie
Wybierz Szczegółowe porównanie
Twoja organizacja potrzebuje jednego lub wielu dostępów?
1 dostęp 200 zł
5 dostępów 675 zł
10 dostępów 1200 zł
Wybierz Szczegółowe porównanie

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Prenumeruj, aby utworzyć konto. Masz konto? Zaloguj się, aby skomentować.
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów