Dlaczego Narwa nie jest następna?

Od aneksji Krymu z ust analityków nie schodzi pytanie czy „Narwa jest następna?”. Międzynarodowe media zjeżdżają do Narwy, by pytać czy „małe zielone ludziki” mogą się tutaj niespodziewanie pojawić. Graniczne miasto położone w odległości 150 kilometrów od Petersburga, które w ogromnej większości zamieszkują rosyjskojęzyczni, jest symbolem ważniejszego pytania o kraje bałtyckie i przyszłość NATO. Chór prominentnych analityków i osób publicznych, włączając w to byłego sekretarza generalnego NATO – Andersa Fogha Rasmussena, ostrzega przed „wysokim prawdopodobieństwem” przyszłych rosyjskich działań przeciwko krajom bałtyckim.

|

Prawdą jest, że liczba dowodów wzrostu aktywności militarnej w regionie Morza Bałtyckiego jako następstwa kryzysu ukraińskiego jest ogromna. Samoloty rosyjskich sił powietrznych latają z wyłączonymi transponderami, tworząc niebezpieczeństwo dla ruchu lotniczego. Rosyjskie okręty wojenne dały odczuć swoją obecność na morzu. W odpowiedzi NATO wzmocniło misję patrolującą przestrzeń powietrzną i zwiększyło liczebność jednostek wysyłanych na ćwiczenia w regionie, by potwierdzić zobowiązania wobec krajów bałtyckich i odstraszyć Rosję.

Chociaż na pierwszy rzut oka można dostrzec powierzchowne podobieństwa sytuacji nad Bałtykiem do przypadku ukraińskiego, różnice są zdecydowanie większe. Po pierwsze, kraje bałtyckie są członkami NATO i UE, więc wrogie działania wobec nich oznaczałyby dla Rosji poważniejsze konsekwencje.

Sukces operacji krymskiej opierał się na zaskoczeniu. Nieliczni spodziewali się ataku militarnego Rosji na Ukrainę. Przygotowania te nie zostały zauważone (albo nie zostały poprawnie ocenione). Rosja mogła użyć swoich baz militarnych, które już istniały na ukraińskim terytorium. Najwyżsi ukraińscy dowódcy przeszli na stronę wroga. Rosyjskie działania wykorzystały wyjątkową porewolucyjną sytuację związaną z zamieszaniem wokół legitymizacji tymczasowych władz w Kijowie. Ukraińska granica z Rosją jest długa, nieszczelna i słabo chroniona.

Estonia, w przeciwieństwie do Ukrainy, ma zdolności do natychmiastowej odpowiedzi na wrogie działania. Estonia jest dobrze zarządzanym państwem, jednym z najmniej skorumpowanych w Europie. Fakt, że ukraińskie siły nie otworzyły ognia na Krymie tylko zachęcił Putina, przekonał, że ten scenariusz może być łatwo powtórzony we wschodniej Ukrainie. Wbrew temu przekonaniu, kiedy ukraińskie siły stawiły opór, były w stanie odzyskać utracone tereny – do momentu bezpośredniej interwencji sił rosyjskich. W 1940 roku Estonia potulnie skapitulowała przed Związkiem Sowieckim, żywiąc daremną nadzieję nieprowokowania Moskwy. Estonia wyciągnęła wnioski z tej lekcji, współczesna doktryna obronna mówi o stawianiu militarnego oporu wobec wrogich działań. Dowódca Estońskich Sił Obrony powiedział, że jak tylko „małe zielone ludziki” pojawią się na estońskiej ziemi, od razu zostaną zastrzelone.

Wojna hybrydowa nie jest niczym nowym dla krajów bałtyckich. Mają one doświadczenia z elementami wojny hybrydowej – cyberataki, presję ekonomiczną, kampanie dezinformacyjne. Nawet sponsorowane przez sowieckie władze powstanie komunistyczne w 1924 roku w Estonii miało wiele cech wspólnych z wydarzeniami w 2014 roku, podobnie jak aneksja krajów bałtyckich przez Związek Sowiecki w 1940 roku.

Kluczem do rosyjskich operacji na Ukrainie było zaprzeczanie bezpośredniego zaangażowania militarnego. Separatyści twierdzili, że swoją rosyjską broń pozyskali z przejętych ukraińskich baz wojskowych – coś niemożliwego w Estonii, gdzie siły obronne używają jedynie wyposażenia spełniającego standardy NATO.

Putin nie uznaje Ukraińców za prawdziwy naród, ale za część większego narodu rosyjskiego (i wielu Rosjan podziela to zdanie). Nawet Putin rozumie, że Estonia, chociaż mała, jest zupełnie odrębnym narodem. Kwestie historyczne i terytorialne nie są tutaj kością niezgody, Narwa zawsze, bezspornie należała do Estonii.

Być może najpoważniejszym źródłem niepokoju nie jest aspekt militarny, ale czynnik etniczny. Putin usprawiedliwiał agresję przeciwko Ukrainie potrzebą „ochrony” jej rosyjskojęzycznych mieszkańców. Jest to niebezpieczny powrót do świata sprzed 1945 roku, gdzie dyktatorzy dawali sobie prawo do zmiany granic siłą, by włączyć swoich rodaków pod swoje rządy. Rozumowanie Putina jest dramatyczną eskalacją od fałszywej wymówki ochrony obywateli Rosji wykorzystanej przed sześciu laty w Południowej Osetii (by zaatakować Gruzję – przyp. tłum.).

Rosyjskojęzyczni na Ukrainie byli rozchwiani przez demonstrację siły i racjonalną kalkulację zajęcia miejsca po stronie zwycięzcy. Czynnik finansowy również odegrał swoją rolę; na przykład emerytury rosyjskie są wyższe niż ukraińskie. Tego rodzaju zachęty nie mają racji bytu w krajach bałtyckich ponieważ standard życia jest tutaj wyższy niż w Rosji. Jest to ewidentne zwłaszcza w regionach przygranicznych. Obwód Pskowski graniczący z Estonią i Łotwą należy do najbiedniejszych w całej Federacji Rosyjskiej. Mieszkańcy Narwy regularnie przekraczają granicę na moście do Iwangorodu, dzięki czemu bardzo dobrze wiedzą, że życie jest dużo trudniejsze po rosyjskiej stronie granicy. Narewskie supermarkety, po nałożeniu przez Putina kontrsankcji na…

🔒Widzisz tylko 59% tekstu. Cała historia jeszcze przed Tobą.

Prenumeruj, wspieraj i czytaj bez ograniczeń!

Dołącz do naszej społeczności. Dzięki prenumeracie rozwijamy portal i publikujemy nowe artykuły.

Popularny

Patron

17 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1187+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i 15 co miesiąc
  • 5% stałej zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!
Największe wsparcie

Przyjaciel

27 zł miesięcznie

  • Dostęp do 1187+ tekstów Premium
  • 200 Monet na start i 30 co miesiąc
  • 10% stałej zniżki i bezpłatna dostawa w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Najbardziej korzystny

Roczna

149 zł rocznie

  • Dostęp do 1187+ tekstów Premium
  • 100 Monet na start i co roku
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Wspierasz niezależne dziennikarstwo!

Na zawsze

799 zł jednorazowo

  • Dożywotni dostęp do wszystkich tekstów Premium
  • 500 Monet na start
  • 5% zniżki w sklepie
  • Udział w dyskusjach i proponowanie tematów
  • Dzięki Tobie możemy się rozwijać!
Szczegółowe porównanie wszystkich wariantów

Czytelnicy o Przeglądzie Bałtyckim

Z zainteresowaniem czytam Wasz portal - świetna robota!

Rafał

Dodaj Przegląd Bałtycki jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google